Reklama

Ponad pół miliona dla nowego przedszkola

W związku z utworzeniem w ubiegłym roku trzeciego oddziału przedszkolnego w Mierzycach, gmina przystępuje do realizacji projektu „Lepsza edukacja przedszkolna w gminie Wierzchlas”. Jego wartość to prawie 550 tys. zł, w tym dofinansowanie wynosi 463 tys. zł.

Do niedawna w przedszkolu funkcjonowały dwa oddziały. Mieszczą się one w starym budynku znajdującym się w pobliżu szkoły. Pomieszczenia są ciasne i nie spełniają wymaganych norm. Może tam uczęszczać 50 dzieci. Utworzenie w tym budynku kolejnego oddziału, mimo, że był on bardzo potrzebny, nie wchodziło w rachubę. 
Aby zorganizować ten trzeci oddział, przebudowano i zaadaptowano pomieszczenia w szkole, które zwolniły się po gimnazjum. W efekcie powstała piękna sala z niezbędnym zapleczem spełniająca wszystkie normy przewidziane dla obiektów tego typu. Przedszkolaki rozpoczęły w niej naukę we wrześniu. Pozostałe dwa oddziały nadal znajdują się w starym budynku. Ale, by i tym dzieciom zapewnić odpowiednie warunki, gmina przystąpiła w ubiegłym roku do realizacji sporej inwestycji – dobudowano do szkoły nowe skrzydło. Powstały tam dwie sale. Przy każdej są sanitariaty i zaplecze na sprzęt. Po przeprowadzce przedszkole znów będzie funkcjonować w jednym miejscu.
- Te nowe sale oddane zostały w styczniu – mówi Małgorzata Grajoszek, dyrektor Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Mierzycach.
- Wtedy mieliśmy się do nich przenieść ze starego budynku. Ale stwierdziliśmy z panem wójtem, że poczekamy na nowe wyposażenie, które kupimy za pieniądze z projektu. Myślę, że w nowych pomieszczeniach rozpoczniemy pracę dopiero po wakacjach. Na razie do dobudowanego skrzydła przeniesiony został tylko gabinet psychologa.
Nowe przedszkole „skrojone” jest na miarę XXI w. Spełnia wszystkie normy, a przede wszystkim dostosowane jest dla dzieci niepełnosprawnych.
- Gdyby ktoś z rodziców złożył wniosek o przyjęcie dziecka na wózku, to nie będzie z tym żadnych problemów – wyjaśnia Małgorzata Grajoszek.
- Jest podjazd dla niepełnosprawnych, toalety i łazienki z brodzikami, z których takie dzieci będą mogły korzystać. 
Wspomniany projekt realizowany będzie głównie ze środków unijnych. Oprócz wyposażenia przedszkola zapewni on realizację szeregu bardzo różnorodnych zajęć dla dzieci, m.in. logopedycznych, rozwijających zainteresowania przyrodnicze, myślenie matematyczne, z rytmiki, z języka angielskiego. Będą również liczne zajęcia dla dzieci z dysfunkcjami. Do tego wszystkiego zakupione zostaną niezbędne pomoce.
Dzięki projektowi milusińscy pojadą też na dwie wycieczki: do Parku Ewolucji w Krasiejowie i Ogrodu Zoologicznego w Łodzi. Powstanie również nowy plac zabaw przy przedszkolu, który już został zaprojektowany. 
- Oprócz tego, także nauczyciele podniosą swoje kompetencje, między innymi w zakresie prowadzenia zajęć z kodowania i programowania – podkreśla dyrektor Grajoszek.
- Będą to szkolenia albo studia podyplomowe. Ważne, aby przeszkolona kadra wiedziała, jak ma wykorzystywać te pomoce.
W tym roku szkolnym do przedszkola uczęszcza 61 milusińskich. Od września, w komfortowych już warunkach, korzystać z niego będzie 63 dzieci.
- Ten projekt to duże pieniądze – zauważa Leszek Gierczyk, wójt gminy Wierzchlas.
- Oprócz zakupu wyposażenia, licznych pomocy, zajęć, czy szkoleń, mamy również praktycznie pokryte przez rok koszty funkcjonowania tego nowego, trzeciego oddziału. To dla nas duża ulga.

Nowa przyszłość otwiera się również przed starym budynkiem przedszkola. W Mierzycach od pięciu lat istnieje Stowarzyszenie „Kochaj mnie”, które działa na rzecz osób z niepełnosprawnością oraz ich rodzin. 
- Chcielibyśmy pomóc temu Stowarzyszeniu i utworzyć w tym budynku środowiskowy dom samopomocy dla takich osób – mówi Leszek Gierczyk.
- Jest coraz więcej ludzi z niepełnosprawnością, w tym również umysłową. Jeżeli się jeszcze uczą, to - gdy są w szkole - ich rodzice mają jakiś moment wytchnienia. Ale, jeżeli nie chodzą już do szkoły i nie są w stanie podjąć pracy, wtedy muszą być pod opieką rodziców przez 24 godziny na dobę. I wtedy ci nie mają żadnego odpoczynku. Taki dom stworzyłby niepełnosprawnym możliwość uczestniczenia w różnych zajęciach. Może uda nam się na to pozyskać fundusze unijne lub z budżetu państwa.
Ale przekształcenie starego przedszkola w środowiskowy dom samopomocy jest procesem długotrwałym. Teraz budynek ten służy celom oświatowym i nie może w nim być prowadzona inna działalność. Aby utworzyć w nim taki dom, obiekt musi być przeznaczony do tej funkcji. A to wymaga wprowadzenia zmian w specjalnym dokumencie, tak zwanym studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego. 
- Już w maju lub czerwcu na sesji będziemy przystępować do zmian tego studium – tłumaczy wójt.
- Musi je przygotować uprawniony urbanista i wymagają one wielu uzgodnień. Nie wiem, czy w ciągu roku z tym się uporamy.
Więc zdaje się, że do powstania domu samopomocy upłynie jeszcze sporo czasu. Na razie, by pomóc niepełnosprawnym, planuje się utworzenie w tym budynku specjalnej świetlicy dla nich. 
- Być może uda nam się uruchomić ją już od września – kończy wójt Gierczyk.
- Stowarzyszenie miałoby tu takie swoje tymczasowe lokum, bo teraz korzysta z gościnności szkoły. Prowadzi tam zajęcia z arteterapii, które finansowane są z budżetu gminy.

Reklama

Elżbieta Wodecka
 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości