Reklama

POSEŁ ŚMISZEK: "NIE ZAWSZE JEST MIŁO, ALE TAK MA BYĆ"

24/03/2023 22:27
W piątek, 17 marca, posłowie Lewicy: Katarzyna Kretkowska, Małgorzata Prokop-Paczkowska, Krzysztof Śmiszek i Zdzisław Wolski, spotkali się z mieszańcami Wieruszowa i okolic. Podczas spotkania parlamentarzyści przedstawili szczegóły obywatelskiego projektu ustawy „Renta wdowia”, a także odpowiadali na pytania mieszkańców.

- Renta wdowia to realne wsparcie nawet dla 1,5 miliona osób w całej Polsce, które po stracie współmałżonka bardzo często nie są w stanie samodzielnie utrzymać domu – mówi liderka wieruszowskich struktur Lewicy Iwona Kaźmierska-Małyska.

Lewica oraz Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych proponują, aby pozostała przy życiu osoba mogła zachować swoje świadczenie i powiększyć je o 50 procent renty rodzinnej po zmarłym małżonku lub pobierać rentę rodzinną po zmarłym małżonku i 50 procent swojego świadczenia. Obecnie renta rodzinna w przypadku, gdy umrze jeden ze współmałżonków, stanowi 85 procent wyższego świadczenia. Obywatelski projekt ustawy przewiduje również, że prawo do renty wdowiej będą mieli wszyscy uprawnieni do świadczeń, nie tylko ubezpieczeni w ZUS, ale także w KRUS oraz emeryci mundurowi.

- Swoimi zapisami obejmuje również osoby, które zostały wdową lub wdowcem nawet kilka lat temu – uzupełnia Kaźmierska-Małyska.

Podczas spotkania mieszkańcy mówili o problemach seniorów, m.in. o tym, że pobyt w sanatorium jest tylko pozornie darmowy, o wysokich rachunkach za prąd, problemach z utrzymaniem się osób, które zostały same i mają problem z opłaceniem rachunków. Poruszono problem kształcenia uczniów szkół zawodowych – przyszłych rzemieślników, problemy związane z edukacją, dostępnością do usług medycznych. Mówiono o problemach opiekunów osób niesamodzielnych i z niepełnosprawnościami oraz o mikro, małych i średnich przedsiębiorstwach.

Posłowie Lewicy odpowiadając na pytania przedstawili szereg propozycji rozwiązań, które ujęte są w ich programie, wskazując nawet źródła ich finansowania.
Często padają pytania trudne
O tym jak ważne są spotkania przedstawicieli parlamentu ze zwykłymi ludźmi mówi poseł na Sejm RP Krzysztof Śmiszek.

- To właśnie na takich spotkaniach mamy możliwość skonfrontować swoje poglądy i wyobrażenia. Są one dla nas także inspirujące – mówi.

Śmiszek przyznaje, że w trakcie tego typu wydarzeń nie zawsze jest miło.

- Często padają pytania trudne, choć bardzo konkretne. Ludzie domagają się od nas bardzo precyzyjnych wypowiedzi. Ale tak ma być – zaznacza Krzysztof Śmiszek i dodaje, że będąc posłem nie wystarczy bywać tylko w dużych miastach i wielkich mediach.

- My bardzo konsekwentnie, od początku kadencji, przyjeżdżamy do takich miejscowości jak Wieruszów, Wieluń, Sieradz czy Rawa M

azowiecka. Ktoś kto nie spotyka się z wyborcami, kto nie ma odwagi zmierzyć się z ich pytaniami, po prostu nie nadaje się do tej pracy – podsumowuje poseł Lewicy.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości