Reklama

Prosta sprawa, a wstyd wielki

11 listopada przypada rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości. Jedną z form uczczenia tego święta jest umieszczanie flagi państwowej na budynkach, które są siedzibami urzędów, czy na domach. Na rocznicę odzyskania niepodległości Wieluń też udekorowany został flagami narodowymi. Ale pan Rafał, mieszkaniec tego miasta, który zobaczył je na rękach jednego z pracowników jeszcze przed wywieszeniem, odczuł zażenowanie. - One nie były u góry białe, a szare – mówił nam podczas rozmowy telefonicznej. - Jako Polak, jako patriota, wstydziłbym się coś takiego wywiesić.

O sprawie tej mężczyzna (nazwisko znane redakcji) poinformował „Kulisy Powiatu” w czwartek, 10 listopada.
- Jak jechałem dzisiaj do pracy, koło ratusza zaczęto rozwieszać flagi – relacjonuje.
- I nie zwróciłbym na to uwagi, gdyby nie to, że jeden z panów miał na ręce kilka tych chorągwi. Wtedy rzuciło mi się w oczy, że one są po prostu brudne. Nie były białe tylko szare. Zadzwoniłem w tej sprawie do urzędu miejskiego. Pan, z którym rozmawiałem, powiedział mi, że flagi były prane i że on ma na to rachunek. Może. Ale one były brudne.
Według przepisów obowiązujących od 2004 r., flaga może być wywieszona przez cały rok, a nie tylko w święta państwowe. Najważniejszą zasadą jest okazanie szacunku – nie można wywiesić jej brudnej.
- Jestem zażenowany tym, że urząd miasta potrafił wywiesić coś takiego na Narodowe Święto Niepodległości – kontynuuje pan Rafał.
- Jest mi wstyd za Wieluń. Jako Polak, jako patriota, wstydziłbym się coś takiego wywiesić. Ja jestem nauczony szacunku do polskiej flagi, do polskiego godła, ale widzę, że w tej chwili dla ludzi, którzy powinni dbać o to, niestety, nie ma żadnych wartości wyższych. Osobiście uważam, że flagi powinny być co roku nowe, niezależnie od tego, ile by to kosztowało. A jeżeli jest to niemożliwe, to powinny być dobrze wyprane, wręcz wyszorowane, aby rzeczywiście miały nasze barwy narodowe. Dla mnie jest to bardzo ważne i myślę, że dla większości Polaków również.
Flagi rozwieszała firma Lumen na zlecenie ratusza. Te z szarą bielą, o których mówił nasz Czytelnik, można było zauważyć m. in. na latarniach przy placu Legionów, w pobliżu Miejskiej i Gminnej Biblioteki Publicznej oraz kina „Syrena”. A jak wyglądają czyste, można było zobaczyć chociażby na kiosku Lotto przy Nowym Rynku.
- Nasze flagi były wcześniej wyprane – wyjaśnia Radosław Urbaniak, kierownik biura burmistrza Pawła Okrasy.
- To nie jest tak, że ktoś zostawił je brudne i nie wyprał. One po prostu tak już wyglądają po praniu.  Chociaż te, które widzę z okna ratusza, są okej. Ja nie robię objazdu przez całe miasto i nie sprawdzam każdej flagi, jak wygląda. Ale przekażę firmie, która je wieszała, żeby ewentualnie się im przyjrzała i może jeszcze uda się coś wymienić. Może rzeczywiście, zdarzają się pojedyncze sztuki, które nie są idealnie białe tylko lekko przyszarzałe.
Na dowód tego, że chorągwie były prane, ratusz przedstawił fakturę. Usługa wykonana została 13 września tego roku i kosztowała 307, 50 zł (brutto). Jednak z faktury nie wynika, ile sztuk zostało wypranych.  
To nie pierwszy problem z flagami, jaki mają ludzie Pawła Okrasy. Przypomnijmy, że w 2019 roku na placu Legionów wciągnięto na maszt zamiast flagi Niemiec, flagę Belgii.


Ela Wodecka
[email protected]

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości