Na starcie rajdu rowerowego ,,Śladami okolicznych schronów” stawiło się 75 osób, w wieku od 3 do 70 lat i więcej. Uczestnicy wyruszyli w ponad 13-kilometrową trasę po gminie Siemkowice.
W sobotnie popołudnie, 2 września, przed budynkiem Gminnej Biblioteki Publicznej w Siemkowicach zebrali się mieszkańcy gmin: Siemkowice, Działoszyn, Pajęczno, Wierzchlas, a także osoby z Bełchatowa, Piotrkowa Trybunalskiego i Łodzi. Wszystko za sprawą rajdu rowerowego ,,Śladami okolicznych schronów", zorganizowanego przez koło PTTK w Siemkowicach.
O godzinie 16:00, po podzieleniu na grupy, uczestnicy pod opieką przewodników: Marcina Brożyny, Mateusza Ostrycharza, Pauliny Machelskiej, Roberta Machelskiego i Michała Żuberka wyruszyli, w liczącą ponad 13 km, trasę po gminie Siemkowice - po szlaku wzdłuż zachowanych niemieckich fortyfikacji linii b1.
- Pierwszym schronem, jaki zwiedziliśmy był schron typu Ringstand 58, zlokalizowany w Siemkowicach na terenie dawnej żwirowni przy ulicy Sienkiewicza - relacjonuje Mateusz Ostrycharz, prezes koła PTTK w Siemkowicach.
- Na terenie żwirowni znajduje się również stanowisko archeologiczne. Efekty wykopalisk można obejrzeć w Muzeum Ziemi Wieluńskiej w Wieluniu. Celem kolejnego postoju były dwa schrony typu Ringstand 69, na pograniczu Siemkowic i Łukomierza, przy ulicy Poręby. Schrony typu Ringstand 69 były zazwyczaj budowane w parach. Dotarcie do schronów wymagało małej wędrówki przez las.
Następnie uczestnicy wyprawy udali się w kierunku Bugaja Lipnickiego przez malownicze pola Łukomierza. W Bugaju rowerzyści mogli zobaczyć trzy schrony: dwa Ringstandy 69 i jednego Ringstanda 58. Dalsza trasa wiodła w stronę wsi Delfina, gdzie na podmokłych łąkach zlokalizowany jest dość nietypowy Ringstand 58.
- Jego wyjątkowość polega na tym, że jest zagłębiony na około metr, podczas gdy typowe wykonanie tego schronu wymaga wykopu na około 2,5 m. Prawdopodobnie wynika to z faktu budowy schronu na torfowiskach i podmokłych łąkach. Schron ten został przez nas ochrzczony jako ,,samotny wilk” - wyjaśnia Mateusz Ostrycharz.
W drodze powrotnej do Siemkowic rowerzyści zobaczyli jeszcze dwa schrony Ringstand 58 na pograniczu Siemkowic i Łukomierza. Ostatnim punktem rajdu był park przy siemkowickim dworze, gdzie znajduje się tablica poświęcona fortyfikacjom na terenie gminy. Warto podkreślić, że trwają obecnie prace rewitalizacyjne parku i dworu obronnego.
Około 19:15 uczestnicy dotarli na metę rajdu - ponownie przy budynku biblioteki, gdzie czekało na nich ognisko. Poczęstunek został ufundowany przez gminę Siemkowice oraz właścicielkę tutejszej piekarni – Oktawię Walasik.
Zainteresowani mieli też okazję obejrzeć w bibliotece małą wystawę fotograficzną, poświęconą sprzątaniu pokazywanych schronów oraz znaleziska archeologiczne ze żwirowni przy ul. Mickiewicza.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze