Reklama

Setne urodziny Zofii Ryś z Siemkowic

Rodowita mieszkanka Siemkowic ze wzruszeniem przyjmowała serdeczne życzenia z okazji urodzin. A jubileusz nie byle jaki. To okrągła – setna rocznica urodzin Zofii Ryś. O wyjątkowym święcie swojej mieszkanki nie zapomniały władze gminy. W czwartek, 12 czerwca, elegancka delegacja urzędników odwiedziła jubilatkę, by osobiście jej powinszować i uściskać.

Wyjątkowe święto obchodziła 12 czerwca Zofia Ryś. Mieszkająca od urodzenia w Siemkowicach jubilatka skończyła właśnie 100 lat. Wśród gości nie zabrakło przedstawicieli władz gminy. Dzierżąc w dłoniach bukiety, upominki i list gratulacyjny, oficjalni delegaci, tj. wójt gminy Siemkowice Kamil Ceglarek, przewodniczący rady Andrzej Zgorzelak, kierownik Urzędu Stanu Cywilnego Magdalena Beksa i sołtys sołectwa Siemkowice Elżbieta Kubunik, zapukali do drzwi pani Zofii.

Popłynęły serdeczne życzenia i gratulacje. Odśpiewano wzruszonej jubilatce gromkie „200 lat!” i wręczono prezenty. Nie obyło się bez okolicznościowego tortu i dmuchania świeczek.

Reklama

Wójt gminy Siemkowice Kamil Ceglarek winszował Zofii Ryś w imieniu własnym i całej lokalnej społeczności. Życzył jubilatce pogody ducha i spokoju, kolejnych lat życia w dobrym zdrowiu i w otoczeniu kochających bliskich.

-  Pani sędziwy wiek jest naszym wspólnym drogocennym dziedzictwem. Pamiętajmy, że tak długie życie to skarbnica życiowych doświadczeń dla kilku pokoleń, z których wszyscy możemy korzystać – akcentował doniosłość chwili wójt Ceglarek.

Zofia Ryś urodziła się sto lat temu w Siemkowicach. Dzień jej przyjścia na świat przypadł na święto Bożego Ciała. Jest mamą dwójki dzieci: córki i syna. Męża pochowała 19 lat temu. Doczekała się trojga wnucząt i dwójki prawnuków. Prawnuczka Zofii ma 25 lat, a prawnuczek niedawno skończył roczek.

Reklama

Przez 100 lat w życiu różnie bywało – raz lepiej, raz gorzej. Luksusów nie było. Żyło się skromnie, ale uczciwie. Niestety, niedawno pani Zofia przeszła drugi udar i musi się oszczędzać. A wcześniej była wulkanem energii i aktywności. Całe życie pracowała w swoim gospodarstwie rolnym.

- Jeszcze cztery lata temu nie mogła na miejscu usiedzieć. Wpadała do ogródka i hakała co się dało. Aż furczało – z uśmiechem wspomina Małgorzata Gieda, córka stulatki.

Małgorzata Gieda opowiada w imieniu mamy o jej wrażeniach po urodzinowej imprezie.

Reklama

- Mama jest bardzo zadowolona, że odwiedzili ją tacy znamienici goście. Szczególnie, że był wójt i że władze jeszcze o niej pamiętają. A kiedy śpiewali, to aż się popłakała ze wzruszenia – relacjonuje Małgorzata Gieda.

- Myślę, że receptą naszej mamy na długowieczność jest dobre, uczciwe i aktywne życie na świeżym powietrzu – podsumowuje córka Zofii Ryś i dodaje, że wszystko i tak pozostaje w rękach Boga:

- Każdy ma wyznaczoną swoją kreskę. Tak długo żyjemy jak nam pisane.

Miejsce zdarzenia mapa Wieluń
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 17/06/2025 12:11
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości