Sześciu mężczyzn stanie przed sądem w sprawie brutalnego uprowadzenia 44-letniego obywatela Ukrainy w Częstochowie. Według ustaleń prokuratury pokrzywdzony został wciągnięty do samochodu, przewieziony z workiem na głowie, bity młotkiem, polewany wrzątkiem i zamknięty w kontenerze. Mężczyzna zdołał się uwolnić i dotrzeć do szpitala.
Akt oskarżenia w tej sprawie skierowała do sądu Prokuratura Okręgowa w Częstochowie. Dotyczy on sześciu mężczyzn w wieku od 26 do 63 lat. Śledczy zarzucają im pozbawienie wolności obywatela Ukrainy, połączone ze szczególnym udręczeniem.
Do zdarzenia doszło 11 listopada 2025 roku w Częstochowie. Z ustaleń śledztwa wynika, że w okolicach przejazdu kolejowego przy ulicy Kiedrzyńskiej 44-letni Ukrainiec został wciągnięty do samochodu. Następnie miał zostać przewieziony z workiem na głowie do garażu na Starym Mieście.
Tam, według prokuratury, sprawcy bili go młotkiem, polewali wrzątkiem i grozili pozbawieniem życia. Później przewieźli go na teren firmy w dzielnicy Zawodzie, gdzie unieruchomili go plastikowymi opaskami zaciskowymi, tzw. trytytkami, i zamknęli w kontenerze.
Pokrzywdzony odniósł szereg obrażeń, w tym złamanie kości piszczelowej i oparzenia termiczne. Wykorzystał jednak chwilę nieuwagi napastników, zdołał się wyswobodzić i wsiadł do ciężarówki, którą dotarł do izby przyjęć szpitala.
Według ustaleń śledczych motywem działania sprawców miał być zamiar odzyskania narkotyków, które wcześniej miał ukraść pokrzywdzony. Prokuratura podaje, że przesłuchani podejrzani nie przyznali się do zarzucanych im przestępstw.
W toku śledztwa sąd, na wniosek prokuratora, zastosował wobec sześciu podejrzanych tymczasowe aresztowanie. Później wobec dwóch z nich prokurator uchylił areszt i zastosował wolnościowe środki zapobiegawcze.
Zarzucane mężczyznom przestępstwa są zagrożone karą od 5 do 25 lat pozbawienia wolności. Sprawa trafi teraz na wokandę.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze