Siedem drużyn stanęło na starcie otwartych feederowych zawodów o Puchar Stowarzyszenia Wędkarskiego „Jazgarz” w Sulmierzycach. Rywalizacja odbyła się w niedzielę, 11 października, na miejscowym zbiorniku. Tego dnia o ryby było wyjątkowo trudno, ale mimo słabych brań najlepsi zawodnicy potrafili wypracować wyniki przekraczające 6 kilogramów.
Zawody rozegrano w formule drużyn czteroosobowych. Wędkarze zostali podzieleni na cztery sektory i rywalizowali przez pięć godzin. Jak relacjonują organizatorzy, tego dnia łowiono pojedyncze leszcze, karasie, amury i karpie. Ryba była bardzo kapryśna, a dobre branie należało raczej do wyjątków niż reguły.
Najlepszą drużyną zawodów okazał się Bełchatów Feeder. Zespół w składzie Grzegorz Zywert, Paweł Madej, Włodek Kiszyński i Dariusz Dyderski zdobył 9 punktów sektorowych i sięgnął po zwycięstwo.
Drugie miejsce zajęła drużyna Jazgarz 1. W jej składzie łowili Piotr Kuśmierek, Mariusz Błaszczyk, Radosław Pieprzyk i Jacek Dłubak. Zespół zakończył zawody z wynikiem 10 punktów sektorowych.
Na trzecim miejscu uplasowało się Koło Górnik Bełchatów. Drużyna wystąpiła w składzie Mariusz Zamolski, Łukasz Paziewicz, Paweł Peryga i Tomasz Słok. Jej wynik to 13,5 punktu sektorowego.
Tuż za podium znalazł się Jazgarz 3, który zdobył 18 punktów sektorowych. Piąte miejsce zajęła drużyna Jazgarz 4 z wynikiem 18,5 punktu. Szóste było Jazgarz 2 z dorobkiem 21 punktów sektorowych, a siódme Gorzkowice, które zakończyły rywalizację z wynikiem 22 punktów sektorowych.
Indywidualnie najwyższy wynik w sektorach uzyskał Jacek Dłubak, który w sektorze B złowił 6230 gramów ryb. Niewiele mniej miał Tomasz Słok, zwycięzca sektora A, z wynikiem 6200 gramów. W sektorze C najlepszy był Paweł Madej, który uzyskał 3270 gramów. Sektor D wygrał Piotr Kuśmierek z wynikiem 4790 gramów.
Największą rybę niedzielnych zawodów złowił Jacek Dłubak. Był to amur o wadze 3645 gramów.
Mimo trudnych warunków i słabych brań zawody przyniosły sporo emocji. O końcowej kolejności decydowała regularność w sektorach, a nie pojedynczy przypadkowy wynik. W takich zawodach liczy się nie tylko szczęście, ale też cierpliwość, dobór taktyki i umiejętność znalezienia ryby wtedy, gdy większość stanowisk milczy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze