O szczepieniach przeciw COVID–19, aktualnych inwestycjach i zamierzeniach na najbliższą przyszłość, z Grzegorzem Marasem, wójtem gminy Skomlin, rozmawia Elżbieta Wodecka.
Elżbieta Wodecka: Trwa akcja szczepień przeciw COVID-19. Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Skomlinie wyznaczony został jako punkt szczepień. Jakie jest zainteresowanie tą akcją mieszkańców gminy?
Grzegorz Maras: - Różne. Większość czeka na szczepienia, a inni podchodzą do tego tematu sceptycznie. Ja to rozumiem. Przeglądając Internet, czy oglądając jakieś programy, to widać, że już teraz jest sporo mutacji tego wirusa. I ludzie nie wiedzą, czy ta szczepionka działa tylko na ten jeden wirus, czy już zapobiega tym mutacjom. Pojawiają się jeszcze inne pytania: Jak długo ta szczepionka będzie działać? Czy szczepimy się raz w życiu, czy będziemy szczepić się raz na 5, a może 10 lat? Tego nikt nie wie. I ta niewiedza powoduje, że niektórzy na razie nie chcą przyjmować szczepionki.
Ile osób w gminie zostało już zaszczepionych?
- 120. Teraz trwają szczepienia seniorów mających 70 lat i więcej. O wiele liczniejszą grupę na pewno stanowić będą osoby „60 plus”. Są one jeszcze aktywne zawodowo i mają po prostu więcej kontaktów z innymi ludźmi.
A pan zgłosi chęć zaszczepienia się?
- Tak. Uważam, że technika medyczna jest na takim poziomie, iż nie dopuszczono by szczepionki, która miałaby szkodzić ludziom, choć była opracowywana w przyspieszonym tempie. Trzeba się liczyć z reakcjami poszczepiennymi. Jedni znajomi, którzy zaszczepili się w pierwszej turze, gorzej przechodzili kwarantannę poszczepienną, drudzy łagodniej. Natomiast z przeprowadzanych wywiadów środowiskowych wynika, że osoby starsze mają mniej powikłań.
Przejdźmy do inwestycji. Jedną z największych w ostatnich latach jest budowa kanalizacji sanitarnej we Wróblewie i Bojanowie. To inwestycja dwuetapowa. Pierwszy etap – skanalizowanie Bojanowa oraz część Wróblewa – zakończył się jesienią 2020 r. Drugi etap, czyli kanalizacja w pozostałej części Wróblewa, ma zakończyć się do końca kwietnia tego roku. Czy termin zostanie dotrzymany?
- Ze względu na silne mrozy, prace były przerwane. Napisaliśmy wniosek do urzędu marszałkowskiego o wydłużenie terminu o 24 dni. Inwestycja powinna zakończyć się do końca maja.
Czy domostwa będą podłączane do kanalizacji po zakończeniu całej budowy, czy też etapami?
- Już mogą do niej podłączać się mieszkańcy Bojanowa i części Wróblewa, między innymi Grześlaki. W tej sprawie poszła do ludzi kurenda.
W jakim stopniu skanalizowana będzie gmina Skomlin, kiedy już zakończona zostanie inwestycja w Bojanowie i we Wróblewie?
- Problem kanalizacji mamy rozwiązany w sporym zakresie. Rozbudowaliśmy oczyszczalnię ścieków. W tej chwili może ona przerobić 360 metrów sześciennych ścieków na dobę. Sądzę, że spokojnie sobie poradzi z całą gminą. Z miejscowości skanalizowany mamy przede wszystkim Skomlin. Tutaj były trudne roboty, bo zabudowa jest bardzo zwarta, a drogi nie są szerokie. Rowy pod kanalizację miały do 5 metrów głębokości, więc zachodziła obawa, żeby jakieś fundamenty nie poszły. Ale się udało. Skanalizowane są również Wichernik, Walenczyzna, Toplin. Po skończeniu Bojanowa i Wróblewa pozostanie nam w tej części gminy Zbęk, Malinówka i Złota Góra. W części północnej zwartymi miejscowościami do kanalizacji są Brzeziny i Kazimierz. W tej sprawie chcielibyśmy się dogadać z gminą Mokrsko i zrobić to, gdy będzie ona kanalizować Słupsko. Wtedy pozostałyby nam jeszcze małe przysiółki, jak na przykład Chmielniki, Klasak Mały, gdzie są 2 – 4 domy. Ale tu poszlibyśmy na przydomowe oczyszczalnie ścieków. Na Marężach jest troszkę więcej, bo ponad 10 domów, ale i tu nieekonomiczne byłoby ciągnięcie 5 kilometrów kolektora.
Będzie w tym roku rewolucja w remontach dróg?
- W ubiegłym roku złożyliśmy wniosek do Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych o dofinansowanie remontu ulicy Częstochowskiej. To droga powiatowa Skomlin – Wróblew. Przejęliśmy ją w zarząd od powiatu na czas inwestycji oraz najbliższe 5 lat, czyli okres związania z projektem. Wniosek jeszcze nie został rozpatrzony, więc nie wiemy, czy będą przydzielone środki. Jeśli nie, oddamy tę drogę powiatowi, bo nas nie będzie stać na jej utrzymanie.
W grę wchodzi też remont ulicy Olszyńskiej. To droga dojazdowa do gruntów rolnych. W tym roku planujemy złożyć wniosek również do Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych, ale realizację przewidujemy na 2023 rok.
Jest też szansa na remont blisko dwukilometrowego odcinka drogi Kazimierz – Brzeziny. Chodzi tu o powierzchniowe utrwalenie asfaltu wraz z uzupełnieniem ubytków. W tym przypadku złożyliśmy wniosek o dofinansowanie do Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Gruntów Rolnych.
W tym roku kończy się wspomniana kanalizacja i rekultywacja byłego składowiska odpadów. Rozliczany jest już program odnawialnych źródeł energii. A jakie inwestycje gminne czekają w poczekalni na przyznanie funduszy?
- Oprócz wspomnianych już dróg, chcemy zbudować boisko przy szkole. Byłby to taki pół orlik do piłki koszykowej i ręcznej. Zamiast podłoża trawiastego, tylko czerwony tartan. Chcielibyśmy na to wykorzystać pieniądze z covidowskiej transzy. Spodziewamy się dostać około 500 tysięcy złotych. A całość kosztowałaby 600 tysięcy. Jak dostaniemy informację o przydziale tych pieniędzy, co powinno się stać na dniach, to robimy przetarg.
Czekamy również na decyzję odnośnie grantów sołeckich. Z naszej gminy takie wnioski złożyły: Wichernik, Brzeziny, Toplin, Skomlin I, Skomlin II, Wróblew, Bojanów i Zbęk. Urząd marszałkowski ma spośród nich wybrać maksymalnie trzy, które będą realizowane. Dotacja na każdy wniosek wynosi 10 tysięcy, a gmina dołoży do niego 3 tysiące. Pieniądze na to mamy zabezpieczone w budżecie.
Czy oprócz tych dotowanych, będą jeszcze jakieś inwestycje?
- Chcemy zakupić samochód dla naszej brygady technicznej. Mamy na to 25 tysięcy. Będzie to taki bus dla sześciu osób ze skrzynią ładowną do przewożenia narzędzi, materiałów.
W tym roku zamierzamy również zrobić chodniki i miejsca parkingowe z kostki przy szkole, ośrodku zdrowia i przed urzędem gminy. Przeznaczone jest na to 50 tysięcy. Jeśli będzie brakowało, możemy jeszcze dołożyć 20 tysięcy. Chcemy też dofinansować kwotą 5 tysięcy zł zakup ciężkiego samochodu dla Państwowej Straży Pożarnej w Wieluniu.
Od 1 stycznia obowiązują nowe stawki za śmieci. Za wywóz tych segregowanych każdy mieszkaniec musi zapłacić 21 złotych. Czy ludzie już zaakceptowali tę podwyżkę?
- Jeszcze za wcześnie o tym mówić. Jeżeli chodzi o uiszczanie opłat, to jest ono dość wysokie. Ale mamy też trochę zaległości z poprzednich lat. Część z nich możemy ściągnąć przez urząd skarbowy. Teraz są rozliczenia PIT i jeśli ktoś z naszych dłużników ma do zwrotu pieniądze, to idą one na regulację zobowiązań. Bo to jest podatek. Wtedy ściągamy te zaległości w dużym procencie. Ale gorzej, jeśli ktoś nie ma takich zwrotów. Bo co z tego, że pójdzie do niego komornik, kiedy on na chleb nie ma.
Prawie od roku Walenczyzna nie ma sołtysa. Kiedy wieś może spodziewać się nowego gospodarza?
- W najbliższym czasie planujemy zorganizowanie zebrania wyborczego. Pracuje już nad tym pani sekretarz.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze