Reklama

Starty w Wieluniu są dla mnie czymś wyjątkowym – Artur Jasiński nie schodzi z podium i świętuje 10-lecie biegania

Artur Jasiński znany jako Wieluński Biegacz kolejny raz udowodnił swoją sportową klasę. W 6. PKO Tarnowskim Półmaratonie zwyciężył w kategorii M50 i zajął wysokie 9. miejsce Open. Teraz przygotowuje się do szczególnego dla siebie startu – Biegu Pokoju i Pojednania w Wieluniu, gdzie dokładnie 10 lat temu rozpoczęła się jego przygoda z bieganiem.

Sukces w Tarnowskich Górach

W niedzielę, 24 sierpnia, na starcie 6. PKO Tarnowskiego Półmaratonu stanęło ponad 900 zawodników i zawodniczek. Wśród nich Artur JasińskiWieluński Biegacz, który z czasem 01:15:29 triumfował w kategorii M50 i zameldował się w pierwszej dziesiątce klasyfikacji generalnej.

Jak ocenia swój występ?

– Z czasu jestem bardzo zadowolony ponieważ trasa była bardzo ciężka dla mnie – można powiedzieć, że był to bieg górski. Na otwartych przestrzeniach mocno wiało. Na plus temperatura – w momencie startu było około 14 stopni i piękne słoneczko. Trasa to dwie pętle po 10,5 km, a to dlatego, że oprócz półmaratonu biegano też dystans 10,5 km. Start był wspólny. W Tarnowskich Górach startowałem po raz pierwszy, ale mam nadzieję, że nie ostatni. Impreza bardzo na plus. Widać, że robiona sercem – dobra organizacja, super atmosfera, bardzo mili ludzie, wszędzie blisko. Nie ma się do czego przyczepić – mówił po zawodach Jasiński dla portalu kulisy.net.

Reklama

10 lat od pierwszego biegu

Już w sobotę, 30 sierpnia, Jasiński wystartuje w 11. edycji Biegu Pokoju i Pojednania w Wieluniu – wydarzeniu szczególnym, bo to właśnie tutaj, dokładnie dekadę temu rozpoczęła się jego biegowa droga.

– Moja przygoda z bieganiem zaczęła się dokładnie 10 lat temu na tym właśnie biegu. To były pierwsze zawody, pierwsze przetruchtane 10 kilometrów. To właśnie po tym biegu w 2015 roku zacząłem poważnie myśleć o bieganiu. Moje pierwsze 10 kilometrów pokonałem w czasie 53 minut – wspomina zawodnik.

Reklama

Początki jednak nie były łatwe.

– Niestety, kontuzja kolana, której nabawiłem się grając jeszcze w piłkę nie pozwalała mi rozwinąć skrzydeł. Po 20 miesiącach przerwy postanowiłem zoperować kolano i wrócić do biegania. Operacja się powiodła i w lutym 2019 roku wyszedłem na pierwszy mój profesjonalny trening – i tak trwam do dziś – opowiadał w rozmowie z portalem Wieluński Biegacz.

Wieluń – miejsce szczególne

Dla Artura Jasińskiego starty w rodzinnym mieście mają wyjątkową wartość.

– Starty w Wieluniu są dla mnie czymś bardzo wyjątkowym! To tu wszystko się zaczęło. Mam też tutaj najcudowniejszych kibiców – ludzi, którzy we mnie wierzyli i wierzą, wspierają, pomagają jak mogą. To dzięki tym wszystkim dobrym ludziom jeszcze biegam, bo bieganie to bardzo ciężki i kosztowny sport. To dla tych wszystkich ludzi walczę, bo moja siła pochodzi właśnie od nich, od ludzi, którzy we mnie wierzą i na których mogę zawsze liczyć. Póki będę mógł, będę walczył o to, żeby było o Wieluniu i Wieluńskim Biegaczu głośno – w Polsce i za granicą – mocno podkreślał Jasiński.

Reklama

Koronny dystans – maraton

Choć startuje na różnych dystansach – od 5, przez 10 i półmaraton, aż po 42 kilometry – to właśnie maraton jest jego ulubioną konkurencją.

– Jeśli chodzi o mój koronny dystans, to jest to zdecydowanie maraton! 5 kilometrów, 10 kilometrów czy półmaraton też mi się świetnie biega, bo jak jest forma, to nie ma złych startów. To jednak maraton jest solą biegów długich – zaznacza Wieluński Biegacz.

Tu sukces goni sukces 

Artur Jasiński w ciągu dekady może pochwalić się naprawdę solidnym dorobkiem biegowym rangi mistrzostw Polski.

Reklama

– Mam 9 medali Mistrzostw Polski, a także jeden Mistrzostw Świata, do tego 4 maratony – dwa w Polsce i dwa za granicą. Mój wynik z Berlina daje mi na listach światowych 14 wynik w M50 (nie weryfikowałem tego) kolega to sprawdził i mi o tym napisał – mówił i dodawał:

– Wszystkie 4 maratony poniżej 2.40 jeśli chodzi o czas. W drugim maratonie w Łodzi zająłem UWAGA 6 miejsce OPEN i stanąłem na pudle bo tyle miejsc było nagradzanych ( byłem jedynym amatorem na pudle i miałem wtedy 47 lat). W 3 maratonie we Frankfurcie byłem najlepszym Polakiem. Pisał o tym chociażby portal Bieganie.pl. Z kolei w Berlinie to najlepszy mój wynik i 3 w historii M50 w Polsce. Dwa poprzednie wyniki uzyskali zawodowiec oraz biegacze – podsumował na koniec naszej rozmowy swoje biegowo – sportowe sukcesy Wieluński Biegacz.

Reklama

Czy dołoży kolejny medal Mistrzostw Polski Masters? W dniach 5–7 września w Piwnicznej będą się rozgrywać wspomniane mistrzostwa w ramach 16. Festiwalu Biegowego. Artur Jasiński mówił w rozmowie z portalem kulisu.net jednak, że ten start stoi pod dużym znakiem zapytania – przede wszystkim ze względów finansowych.

Kolejny jubileusz w domu

Artur w ciągu dekady stał się jednym z czołowych biegaczy w kraju w swojej kategorii wiekowej. Zdobywał medale mistrzostw Polski, a jego nazwisko często pojawia się na podium prestiżowych biegów. Teraz jednak przed nim szczególny start – jubileuszowy bieg w rodzinnym Wieluniu.

Reklama

Portal kulisy.net trzyma kciuki za Wieluńskiego Biegacza i życzy mu przede wszystkim zdrowia oraz kolejnych sukcesów na trasach biegowych – w Polsce i poza jej granicami.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości