Reklama

Świętują niepodległość na sportowo

Po dwuletniej przerwie, spowodowanej pandemią, zorganizowano III marsz niepodległości w Kiełczygłowie. Na starcie 8 października pojawiło się 20 osób.

- Marsz był przygotowany w 2020 r., ale musieliśmy go odwołać w ostatniej chwili – wspomina Robert Majchrzak, dyrektor SP w Chorzewie.
- Teraz wracamy, zachęcamy do aktywności fizycznej, do wyzwania, żeby sprawdzić swoje możliwości, bo marsz jest na odcinku 40 km, więc to całodniowa wyprawa. Pogoda ma nam dzisiaj dopisywać, cieszymy się z tego powrotu, że możemy w końcu się spotkać i ten dzień spędzić wspólnie.
Trasa sobotniego marszu, 8 października, biegła praktycznie przez wszystkie miejscowości gminy Kiełczygłów. Uczestnicy ruszyli spod urzędu gminy w stronę Osiny, następnymi punktami były Dryganek, Huta, Pierzyny Duże, Kiełczygłówek, Kuszyna, Beresie, Gumnisko, Podrwinów, Tuchań, Kolonia Chorzew, Chorzew, Ławiana, Skoczylasy, Jaworznica i wrócili do Kiełczygłowa. Oczywiście po drodze był odpoczynek, m.in. w remizie w Chorzewie czekał ciepły posiłek.
- Pierwszy marsz zorganizowaliśmy na 100-lecie odzyskania niepodległości, czyli taka ważna data. Nie chcieliśmy zrobić imprezy, jak co roku, tylko coś wielkiego, innego, coś co wszyscy zapamiętamy. Rzeczywiście było to wielkie wydarzenie, było nas dużo i wszystkim tak się spodobało, że postanowiliśmy kontynuować marsz jako imprezę cykliczną – opowiada Majchrzak.
Plany pokrzyżowała pandemia, ale w tym roku udało się wznowić marsz.
- Dziś jest 20 osób, troszkę mało, ale miejmy nadzieję, że za rok będzie nas więcej, że napędzimy ten marsz od nowa i będzie to nasza cykliczna impreza – podkreśla Iwona Kacprzyk, dyrektorka GOK-u w Kiełczygłowie.
- Drugi raz uczestniczę w marszu, ponieważ jest to też czyn patriotyczny i tak naprawdę w jakiś sposób możemy wyrazić swoją przynależność do kraju – zaznacza Angelika Prukacz.
- Przy okazji można połączyć sport z dobrym czynem patriotycznym. Bardzo dobrze mi się szło podczas pierwszego marszu, każdy punkt bardzo mi się podobał i cała trasa przebiegła pomyślnie, byłam nawet pierwsza.
- Za pierwszym razem przeszłam 15 km, za drugim 25 km, a dzisiaj chciałabym pobić swój rekord i przejść 30 km – przyznaje 17-letnia Julia Kacprzyk.
- Chciałabym pokazać ludziom, że warto dla naszego kraju przejść taki marsz i sprawdzić swoje umiejętności.
W 2019 r. 40-kilometrowy odcinek pokonał również Mariusz Mielczarek, wójt gminy Kiełczygłów. W tym roku dopingował uczestników, ale nie wyklucza udziału w kolejnych edycjach.
- Jest to symbol dla wszystkich, że żyjemy w pięknym kraju, myślę, że bezpiecznym, ale też  w takich czasach, że coraz mniej się spotykamy, dlatego ważne są tego typu inicjatywy – stwierdza włodarz.
- Symbolicznie już, wcześniej w tym roku, odbył się koncert pieśni patriotycznych w kościele w Kiełczygłowie. Złożymy jeszcze kwiaty pod pomnikiem pomordowanych - 10 więźniów przywiezionych z Radogoszczy. Święto Niepodległości to jedno z najważniejszych świąt w naszym państwie, powinniśmy docenić tę rocznicę, każdy Polak powinien pamiętać, jaka była nasza historia.
Wszyscy uczestnicy III marszu w niedzielę, 9 października, otrzymali medale i dyplomy za udział w tym wydarzeniu, bez względu na ilość przebytych kilometrów. Najważniejsza tego dnia była obecność.


Katarzyna Cieślik
[email protected]

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości