Tego dnia nikt się nie spieszył. W wirze codziennych obowiązków znalał się w końcu czas na rozmowy ze znajomymi i taniec. Seniorzy licznie przybyli do hali sportowej Szkoły Podstawowej nr 4 w Wieluniu, by wspólnie bawić się na Wieluńskich Senioraliach.
Zanim rozpoczęła się część artystyczna, już z oddali słychać było wesołe pogawędki seniorów. Przygotowano dla nich słodki poczęstunek. Bo przecież najlepiej rozmawia się przy kawie, herbacie i kawałku pysznego domowego ciasta.
Na sali pojawiły się także liczne stoiska edukacyjno-profilaktyczne.
- Dostałyśmy torby i odblaski z Przedsiębiorstwa Komunalnego w Wieluniu. Będziemy czuć się bezpiecznie idąc na zakupy - śmieje się Teresa Rzepka z Wielunia.
Najważniejsza tego dnia była możliwość wyrwania się z codziennej rutyny.
- Cieszymy się bardzo, że możemy wyjść, rozerwać się. Coś innego niż tylko siedzenie w domu. Super, że zorganiowali dla nas taką imprezę - stwierdza seniorka.
Nagle na parkiecie zrobiło się naprawdę energicznie. Marta Dworak ze studia Body Design poprowadziła pokaz zumby w wykonaniu mam z dziećmi.
Swoje umiejętności zaprezentował także Klub Kwadransowych Grubasów działający przy Wieluńskim Domu Kultury. Pod kierownictwem Anny Szymczykiewicz uczestnicy pokazali ćwiczenia gimnastyczno-ruchowe.
A na deser seniorzy wspólnie zatańczyli poloneza. To jednak nie oznaczało końca atrakcji. Później przyszedł czas na zabawę taneczną, która trwała jeszcze przez wiele godzin. I nikt nie miał zamiaru schodzić z parkietu.
Wśród uczestników liczną grupę stanowiły „Aktywne Perełki”. Panie działają przy Wieluńskim Domu Kultury. Spotykają się na Dworcu Kulturalnym Wieluń-Dąbrowa.
Seniorki wyróżniały się z tłumu. Na imprezkę przyszły w strojach, które własnoręcznie wydziergały.
- Zaprezentowałyśmy się w strojach, które same wykonałyśmy. Miałam na sobie kamizelkę, a jedna z koleżanek spódnicę. To fajna okazja, aby pokazać, co potrafimy - przyznaje Ewa Majtyka, członkini grupy ,,Aktywne Perełki.
- Na imprezie bardzo nam się podobało. Wiele lat temu były takie senioralia. Atmosfera świetna, przepyszne ciasta. Każdy był zadowolony - dodaje.
Wieluńskie Senioralia przypomniały, jak ważne jest, by na każdym etapie życia znajdować czas dla siebie i innych ludzi. A to wcale nie musi oznaczać wielkich wyzwań. Czasem wystarczy wyjść z domu i po prostu dobrze się bawić.
- Żyje się raz? To nieprawda! Raz się rodzi i raz umiera. A żyje się codziennie. I właśnie chodzi o to, żeby ta codzienność nie była szara, bura, tylko kolorowa i dawała satysfakcję - podsumowuje Danuta Parzyjagła, przewodnicząca Miejskiej Rady Seniorów w Wieluniu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze