Pomiędzy Toplinem a Bojanowem, na Zadolu znajduje się kilka zbiorników wodnych, które tworzą „Muzyczna Dolinę” To właśnie tam w niedzielę rano przyjechało 28 pasjonatów łowienia ryb, by wziąć udział w zawodach wędkarskich. Pogoda dopisała, a czy ryby też? Różnie to bywało, ale ostatecznie przyznano nagrody za trzy pierwsze miejsca.
W niedzielę, 29 czerwca, na Zadolu, a dokładniej na terenie Muzycznej Doliny, poprzez wodę niosły się odgłosy zarzucania wędek. Tego dnia miała miejsce V tura zawodów wędkarskich Ligi Koła PZW. Właścicielem tej pięknej miejscówki jest Dariusz Muzyka.
Organizatorzy zawodów, czyli PZW „Szczupak” z Wielunia zadbali nie tylko o komfort uczestników, lecz także zapewnili kawę, herbatę i obiad. Po przybyciu zawodników na miejsce nastąpiło losowanie stanowisk. Następnie każdy z nich zajął się rozstawieniem sprzętu oraz sprawdzeniem wędek.
O godzinie 9 wystartowały zawody. Niektórzy z zawodników już na samym początku mogli cieszyć się z pierwszych efektów. O takim szczęściu może powiedzieć Paweł Kleszcz z Łaszewa Rządowego, który po zarzuceniu wędki, praktycznie od razu wyciągnął z wody amura.
- Pierwszy złowiony dzisiaj amur ważył około 4 kilo. Później ryba przez chwilę nie brała, a teraz znowu się ruszyło. Udało mi się wyciągnąć z wody pięć karpi pod rząd. Na chwilę obecną mam 7 karpi i amura – powiedział wędkarz, po raz kolejny zarzucając sprzęt do wody.
Wędkowanie uczy cierpliwości i pokory. Bo nie zawsze to, że ryba jest już na haczyku, oznacza, że znajdzie się ona w koszyku. Opowiedział o tym Zygmunt Sikora z Dąbrowy, który łowi ryby od ponad 60 lat. Pierwszą kartę wędkarską wyrobił w wieku 13 lat.
- Ja mam już 76 lat, zostałem sam, bo żona mi zmarła. Jeżdżę dalej na zawody, bo lubię łowić ryby. To mnie uspokaja i wycisza. Chociaż jak złapię jakąś większą sztukę, to czasami mam problem z wyciągnięciem jej z wody – mówił Zygmunt Sikora.
Najmłodszym uczestnikiem zawodów był Piotr Paluszek, który po raz drugi brał udział w rywalizacji wędkarskiej. Poprzednio zajął trzecie miejsce w Walichnowach.
- To moje początki, ale na ostatnich zawodach zająłem trzecie miejsce. Mam dopiero 14 lat, więc wszystko przede mną. Traktuję to jako hobby a każda złowiona ryba wywołuje uśmiech na mojej twarzy – zwierzył się Piotr Paluszek, który na zawody przyjechał ze swoim tatą Łukaszem.
W zawodach wędkarskich pierwsze miejsce zajął Leszek Jambor z Wrocławia, z wynikiem 33,55 kg. Drugi był Paweł Kleszcz z Łaszewa Rządowego, z wynikiem 30,18 kg. Trzecie miejsce na podium zdobył Marcin Krawczyk, którego złowione ryby ważyły 22,20 kg.
Zwycięzcy otrzymali piękne puchary i cenne nagrody.
Kolejne zawody odbędą się już 13 lipca na Łowisku Masłowice. Pełna lista wyników znajduje się na stronie Koła PZW Szczupak Wieluń.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze