Ośrodek Szkoleniowo – Wypoczynkowy ZHP „Nadwarciański Gród” w Załęczu Wielkim wzbogacił się o kolejną atrakcję. Jest nią izba pamięci tutejszego regionu, którą nazwano „Chatą pełną tradycji”. Uroczyste jej otwarcie odbyło się w środę 25 września.
Budowniczym drewnianej chaty, nawiązującej do dawnej architektury tych okolic, jest Rafał Cembik z Załęcza Małego. Jednak, by stała się ona izbą pamięci z prawdziwego zdarzenia i pokazywała, jak kiedyś wyglądało tu życie, jej wnętrze i najbliższe obejście zapełniono różnymi sprzętami z dawnych czasów.
- Zwróciliśmy się z prośbą do szkół i uczniów o przekazywanie eksponatów związanych z naszym regionem – mówi Przemysław Serweta, dyrektor ośrodka. - Dzięki temu dostaliśmy wiele rzeczy, które mają już za sobą swoją historię, a teraz będą mogły przybliżać wspomnienia o czasach sprzed kilkudziesięciu lat młodemu pokoleniu.
Do ośrodka trafiły m. in. kredens, stare łóżko z siennikiem, drewniany stół, krzesła, 70-letnia szafa, waga, lampa naftowa, żelazko rozgrzewane węglem lub drewnem, naczynia gliniane, serwetki, obraz ze Świętą Rodziną i szereg innych drobniejszych sprzętów. Wszystko to posłużyło do umeblowania wnętrza chaty.
- Na ścianie wisi też przedwojenny, drewniany krzyż – mówi dalej Przemysław Serweta. - Jest on nietypowy, o wiele większy, niż te krzyże, które teraz widzimy. Na uwagę zasługuje również lustro ze zdobieniami, też przedwojenne. Niektóre rzeczy są proste, zdobień jest na nich niewiele. A to zależało od zamożności tego, kto je posiadał.
Mieszkańcy przynieśli również wiele narzędzi używanych kiedyś do prac polowych i nie tylko. A więc grabie, cepy, sierp, narzędzia stolarskie, bańka na mleko, tara do prania, wyżymaczka, żarna do mielenia ziarna. Posłużyły one do utworzenia ekspozycji na dworze.
To wszystko mogli już zobaczyć uczniowie szkół podstawowych w Dzietrznikach, Pątnowie i Załęczu Małym oraz młodzież z Zespołu Szkół nr 2 w Wieluniu, którzy uczestniczyli w otwarciu chaty. W wydarzeniu tym wzięli również udział m. in. Agnieszka Ryś, wicemarszałek województwa łódzkiego, Przemysław Wysocki, nadleśniczy Nadleśnictwa Wieluń, Agata Nowak z Lokalnej Grupy Działania „Kraina Wielkiego Łuku Warty”, pracownicy sieradzkiego oddziału Zespołu Parków Krajobrazowych Województwa Łódzkiego.
Zanim chata pełna tradycji otworzyła w środę swoje podwoje, w ośrodku, od rana, odbywały się warsztaty dla uczniów, w czasie których poznawali tradycje swojego regionu.
- Na warsztatach pszczelarskich robili woskowe świece, na ekologicznych poznawali zboża, zioła i trawy, natomiast na warsztatach tradycyjnego wypieku chleba mieli okazję robić chleb – formować go, dekorować, wkładać do naszego nadwarciańskiego pieca – mówi dyrektor Serweta.
Te ostatnie wzbudziły bardzo duże zainteresowanie wśród uczestników, a prowadził je Eugeniusz Czcibor Chrzanowski z Wielunia, który o chlebie wie chyba wszystko. Napisał m. in. książkę „Wędrując z chlebem … zaczyn”, w której przedstawił wiele tajemnic z nim związanych. W trakcie warsztatów uczniowie zobaczyli nie tylko, jak powstaje chleb i ile to wymaga pracy, ale również dowiedzieli się o obrzędach dotyczących chleba i wielkim szacunku, jakim w dawnych latach był darzony. Widzieli, jak bochny wyciąga się z pieca, oczyszcza i układa na stole przykrytym białym obrusem. Sami też w tym brali udział. A gdy chleb lekko przestygł, podzielili się nim. Ale tak jak dawniej, przez łamanie.
- Bo krojenie chleba jest bardzo młodym zwyczajem, nawet dwustu lat nie ma – mówił młodzieży Eugeniusz Czcibor Chrzanowski. - Chleba nigdy nie krojono, a zawsze się nim dzielono poprzez łamanie. I dzisiaj tymże chlebem też się przełamaliśmy.
I właśnie ten piękny zwyczaj zakończył środowe wydarzenie w Nadwarciańskim Grodzie.
Zadanie zrealizowano w ramach otwartego konkursu ofert pt. „Kulturalnie Regionalnie” i dofinansowane zostało z budżetu Samorządu Województwa Łódzkiego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze