Reklama

Zabawa na zakończenie żniw

Dwa sołectwa, Rososz i Zabłocie, były gospodarzami tegorocznego święta plonów w gminie Biała. Rolnicy spotkali się w niedzielę, 29 sierpnia, przed salą OSP w Zabłociu, a potem w barwnym korowodzie przemaszerowali na teren rekreacyjny, gdzie odprawiona została msza. Po nabożeństwie przyszła pora na obrzędową część dożynek. Dobrej zabawy nie zepsół nawet deszcz.

Rolę starostów dożynek wzięli na siebie Justyna Jurczyk i Grzegorz Rosiński. Starościna wraz z rodzicami prowadzi gospodarstwo o powierzchni 30 ha, a wraz z mężem rządzi się na kolejnych 15 ha. Rodzina specjalizuje się w produkcji zwierzęcej,  krów mlecznych oraz trzody chlewnej. Rolę obsiewa zbożem. Starosta wraz z żona również hodują bydło mleczne, ponadto 27 ha pola obsiewają pszenicą, żytem, oraz kukurydzą. Oboje są przykładami gospodarzy, o które coraz rzadziej na wsi. Na przestrzeni ostatnich lat bowiem charakter pracy na roli mocno się zmienił, a coraz więcej właścicieli ziemi rezygnuje z prowadzenia gospodarstwa. Mimo to tradycja świętowania dożynek wcale nie zanika, a frekwencja na tego typu imprezach pokazuje, że mieszkańcy oczekują tego rodzaju rozrywki, bardziej teraz przypominającej festyn. Współcześnie coraz mniej jest elementów, bez których dawne dożynki nie mogłyby się obyć. Pewne elementy są jednak zachowane. To prezentacja wieńca dożynkowego oraz poczęstunek złożony z chleba.
- Sądzę, że organizowanie dożynek ma sens, to po prostu tradycja – mówi Ewelina Kłobus z KGW Naramice, prezentując pyszności, które były dostępne na stoisku pań.
- Mamy tutaj same smakołyki. Są słodkości, ale też inne potrawy, np. strogonowa, chleb ze smalczykiem, ogórkiem i papryką, wędliny. Oczywiście mamy kawę, herbatę i kompot. Po raz pierwszy przygotowałyśmy pieczone pierożki z mięsem. Są z kruchego ciasta. Liczymy, że zasmakują i  czekamy na oceny mieszkańców,
Przedstawiciele sołectwa Brzoza na swoim straganie oferowali ziemniaczki z żaru oraz zupę dyniową. Przepisem na potrawę dzielił się Wojciech Fraszek z OSP Brzoza.
- Bierzesz kawałki dyni, kilka ziemniaków dla zagęszczenia, por, to ładujesz do piekarnika, potem blendujesz i pyszna zupa gotowa, to cały sekret – opowiadał obrazowo.
W imieniu samorządowców z gminy Biała głos zabrała sekretarz, Henryka Stempień. 
- Ile pracy na  roli włożyć trzeba żeby mieć na stole, na białym obrusie świeży bochen chleba, to wiecie tylko wy rolnicy  - zwracała się do zebranych, przypominając, że dożynki to czas dziękczynienia za szczęśliwe zbiory darów ziemi.
- To święto wsi i jej mieszkańców, bez których nie ma i nie może być zdrowego narodu i silnego państwa, bo to oni właśnie stoją na straży  najpiękniejszych wartości i tradycji narodowych. Najwymowniejszym symbolem święta plonów jest bochen chleba, a dzielenie się chlebem to znak wzajemnego szacunku i oddania. To znak jedności – stwierdziła, składając rolnikom życzenia.
- Dobrych czasów dla rolnictwa, abyście korzystali z nowych możliwości i szans  dalszego rozwoju waszych gospodarstw, satysfakcji z pracy na roli – dodawała.
Dożynki stały się doskonała okazją, aby wysłuchać utworów w wykonaniu lokalnych zespołów, Orkiestra Dętej z Naramic, „Nadwarcianek”, Orkiestra Dętej „VIVOS”, Kapeli Lututowianie czy  wychowanków GOKiS w Białej.  Gwiazdą wieczoru był zespół Imperriu, a tańce trwały nawet po zachodzie słońca.
 

Magdalena Lizurej
[email protected]
 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości