Reklama

Ziemia pod płotem utrudnia koszenie. Interwencja po pracach drogowych

Pan Mariusz z Kamiona, w gminie Wierzchlas, ma problem. Nie może wykosić trawy przed swoim płotem, bo miejsce to zarzucone zostało ziemią podczas czyszczenia przydrożnego ścieku. Przez to stało się nierówne i nie można wjechać tam kosiarką.

 

Posesja pana Mariusza znajduje się przy drodze powiatowej Kamion – Niżankowice, w pobliżu odchodzącej od niej drogi gminnej, która prowadzi dalej do Działoszyna. Pomiędzy płotem a jezdnią jest wąski pas terenu, który w większości zajmuje betonowy ściek.

- Zawsze starałem się, aby ten pas jakoś wyglądał – mówi interweniujący mężczyzna. - Kosiłem trawę, a nieraz nawet czyściłem rowek. Brałem wtedy ziemię na taczkę, wywoziłem w jakieś miejsce i rozgarniałem. Ale od pewnego czasu już tego rowka nie sprzątam. Nie mam czasu, bo pracuję za granicą i tu przyjeżdżam rzadko. A ponadto, dlaczego mam czyścić rowek, który należy do powiatu. Ale trawę staram się zawsze wykosić.

Reklama

Kiedy w sierpniu zawitał na krótko do domu i chciał wykosić koło płotu, okazało się to niemożliwe.

- Aż usiadłem z wrażenia, gdy zobaczyłem, że rowek jest wyczyszczony, ale ziemia rzucona pod mój płot – mówi zbulwersowany. - I teraz nie da się wjechać kosiarką, bo jest nierówno. Przecież tę ziemię należało wybrać i wywieźć stąd. Przy okazji zasypać jakąś dziurę, a nie walnąć pod sztachety. Nie chcę nikogo osądzać, ale to jest nie fair. Takie rzeczy nie powinny mieć miejsca. Ja wiem, że mam stary, drewniany płot, ale nie będę go wymieniał, bo już kilka razy kierowcy w niego wjechali i musiałem go naprawiać. U nas, koło kapliczki, przydałby się próg zwalniający, żeby do takich sytuacji już nie dochodziło.

Reklama

Pan Mariusz mówi, że takie wyrzucenie ziemi pod płot zdarzyło się po raz pierwszy i mogło mieć miejsce w końcu lipca lub na początku sierpnia.

- Tam w ścieku nagromadzone było już dużo ziemi – tłumaczy Dagmara Konieczna, kierownik Bazy Sprzętu i Transportu Powiatowego Zarządu Dróg w Wieluniu. - Dlatego w marcu czyściliśmy to miejsce. Był samochód, na który ładowano ziemię i wywożono. Nawet znalazł się odbiorca we wsi, który ją potrzebował. Ale nikt celowo nie rzucał ziemi pod płot. Może stało się tak dlatego, że jak ciągnik z łyżką zgarniał pierwszą warstwę, to właśnie łyżką zepchnął trochę ziemi pod płot. Oczywiście zbierzemy ją i wyrównamy to miejsce. Postaramy się to zrobić w tym tygodniu.

Reklama

 

 

 

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 24/09/2024 15:19
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości