Reklama

Zimowy Festyn Świąteczny w Kraszkowicach: Wszystko dopięte na ostatni guzik

​​​​​​​Wizyta Świętego Mikołaja, charytatywna licytacja, stragany z jedzeniem i ozdobami bożonarodzeniowymi, ognisko i setki ludzi w dobrych humorach – tak w telegraficznym skrócie można opisać to co działo się dziś, 8 grudnia, w Kraszkowicach.

Świąteczny festyn na placu pod Szkołą Podstawową w Kraszkowicach zapisze się w historii placówki złotymi zgłoskami. Wszystko na ostatni guzik dopięły szefowe placówki: dyrektor Elżbieta Jajczak i jej zastępczyni Magdalena Zych.

- Bardzo dziękujemy wszystkim za zaangażowanie i wsparcie. Bez rodziców i lokalnej społeczności takie przedsięwzięcie nie mogło by się odbyć – zaznacza szefowa Szkoły Podstawowej w Kraszkowicach.

- Jesteśmy dumni z lokalnej społeczności, która wspiera inicjatywy naszej placówki – dodaje Elżbieta Jajczak.

Reklama

- Jest też bardzo ważne, że dzisiaj udało nam się wesprzeć małego Maksia Mazurka w jego walce z chorobą – uzupełnia Magdalena Zych.

- Jesteśmy dumne z naszych uczniów, którzy specjalnie na ten cel, trzy dni piekli i zdobili pierniczki – zaznacza.

Na imprezie nie mogło zabraknąć gospodarza gminy Wierzchlas, który z podziwem obserwował efekt pracy szkolnej kadry i rodziców, którzy bardzo zaangażowali się w organizację wydarzenia.

- Jest naprawdę bardzo fajnie, magicznie i kolorowo – mówi Leszek Gierczyk, wójt gminy Wierzchlas i dodaje, że dzięki tej imprezie poczuł już nastrój świąt Bożego Narodzenia.

Reklama

- Jest tak świątecznie, mnóstwo choinek, kolorowych światełek i atrakcji, zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych. Wszyscy świetnie się bawią. Widać, że także Świętemu Mikołajowi się tutaj bardzo spodobało, bo zatrzymał się tutaj na dłuższą chwilkę i wszyscy się z tego bardzo cieszymy – zaznacza włodarz gminy.

A w rolę, nie pierwszy zresztą raz, wcielił się Jacek Kaźmierczak, radny Rady Miejskiej w Wieluniu, na co dzień pracownik Starostwa Powiatowego w Wieluniu.

- Trudno jest odmawiać, gdy dostaje się taką ważną misję – śmieje się sprawdzony w boju.

Reklama

Na stoiskach gastronomicznych prócz ciasta i innych słodkości, można było nabyć i zabrać do domu smaczny bigos, zawekowany w słoikach. Właśnie na taki zakup zdecydował się wiceszef powiatu.

- Jestem pod dużym wrażeniem, że w tak niewielkiej miejscowości można zrobić tak piękną imprezę – akcentuje Krzysztof Dziuba, wicestarosta wieluński.

- Prawdziwy polski bigosik na pewno się przyda, a warto wesprzeć tego typu akcję, szczególnie że zebrane ze sprzedaży pieniądze mają pomóc potrzebującemu dziecku – dodaje.

Miejsce zdarzenia mapa Wieluń
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 08/12/2024 22:27
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości