To był mecz godny hitu kolejki. Wicelider LKS Płomień Makowiska pokonał 2:0 lidera tabeli LKS Wierzchlas i sprawił, że walka o awans do Klasy Okręgowej staje się jeszcze bardziej zacięta – Zrealizowaliśmy taktykę trenera Bogusława Okrzesika na ten mecz, a Piotrek Łyko uratował nas w kluczowym momencie – mówił po meczu Adrian Kula, strzelec drugiego gola dla gospodarzy.
Zwycięstwo z liderem! Płomień Makowiska o krok od szczytu tabeli
W niedzielne popołudnie, 6 kwietnia, na stadionie w Makowiskach rozegrał się mecz, który miał ogromne znaczenie dla układu tabeli A-klasy „Decathlon” grupy 6. Wicelider, LKS Płomień Makowiska, podejmował lidera rozgrywek – LKS Wierzchlas. Gospodarze pokazali charakter i po trudnym spotkaniu zwyciężyli 2:0, zbliżając się do przeciwników na zaledwie jeden punkt – Bardzo trudny mecz za nami. Samo starcie z liderem to już wyzwanie, a do tego doszły jeszcze trudne warunki pogodowe, które znacząco utrudniały grę obu drużynom. Stanęliśmy jednak na wysokości zadania – mówił po meczu Adrian Kula, obrońca Płomienia.
Już w pierwszej połowie gospodarze objęli prowadzenie i kontrolowali przebieg gry – Pierwsza połowa była dobra w naszym wykonaniu. Wyszliśmy na prowadzenie i dość dobrze kontrolowaliśmy wydarzenia na boisku – komentował w rozmowie z portalem kulisy.net Kula.
W drugiej części spotkania to jednak goście, podopieczni trenera Przemysława Kąpielskiego zaczęli przejmować inicjatywę. Sytuacja zrobiła się groźna, gdy sędzia podyktował rzut karny dla LKS Wierzchlas – Lider rzucił się do ataku i skutecznie zepchnął nas do defensywy. Efektem był rzut karny. Na szczęście nasz bramkarz Piotr Łyko stanął na wysokości zadania – relacjonował obrońca Makowisk, dodając z uznaniem – Ogromne podziękowania dla Piotrka, który zagrał mimo kontuzji i przeziębienia, a mimo to ratował nas w kilku sytuacjach. Kluczowym momentem spotkania była obrona tego karnego.
W 80. minucie to właśnie Kula przypieczętował zwycięstwo Płomienia, strzelając drugiego gola – Bardzo się cieszę z tej bramki. Ogromną ilość sił zostawiliśmy na boisku. Cieszy też bardzo szeroka kadra – aż 22 zawodników. To daje dużo możliwości trenerowi Okrzesikowi – podkreślał zawodnik.
Po meczu nie zabrakło też słów uznania dla kibiców – Na koniec wielkie brawa dla naszych kibiców, których nie wystraszyła pogoda, a także dla naszej pani fotograf Moniki Kapuścińskiej. Dziękujemy! – zakończył Kula.
Po 15 kolejkach LKS Płomień Makowiska ma 33 punkty i traci tylko jedno „oczko” do LKS Wierzchlas. Trzeci GKS Czastary ma 32 punkty, Victoria Skomlin 31, a GLKS Biała 30. Wszystko wskazuje na to, że wiosenna walka o awans do Klasy Okręgowej będzie wyjątkowo emocjonująca. Kibice już mogą zacierać ręce!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze