Reklama

Dzień Dziecka z Wędką w Krzyworzece - walka o wieeeelką rybę!

Koło PZW Szczupak z Wielunia, kolejny już raz, zorganizowało „Dzień Dziecka z Wędką”. Miejscówką tego wydarzenia jak zwykle był zbiornik wodny w Krzyworzece. Ale niech nikt sobie nie myśli, że jedyną atrakcją dla milusińskich była walką o wieeeelką rybę.

11-letnia Aurelia Kędzia z Gaszyna choć nie jest jeszcze dorosła, to radzi sobie z wędką lepiej niż niejeden wędkarz z długim stażem. Pasją do wędkowania zaraził ją brat. A co udało się jej wyciągnąć z wody, w trakcie zawodów w Krzyworzece?

- Wyłowiłam płocie, wzdręgi, leszcze, okonie i jazgarze – wymienia bez dłuższego zastanowienia.

- Te leszcze były nawet po 40 centymetrów – dopowiada Aurelia.

- Jestem bardzo zadowolona z córki – pęka z dumy mama nastolatki Magdalena Kędzia  i dodaje, że jej syn bierze udział w zawodach okręgowych.

Reklama

Szymon i Hania z Wierzchlasa przyjeżdżają na imprezę wieluńskiego „Szczupaka” od lat. Nie mogą się jej wręcz doczekać.

- Nasze dzieci bardzo przeżywają i czekają na ten dzień, żeby tu przyjechać powędkować, pobawić się z innymi – mówi tata rodzeństwa Mateusz Piątek.

- To jest bardzo fajna aktywność na świeżym powietrzu. W ten sposób odciągamy ich od komputerów i telefonów, żeby nie siedziały w domu – uzupełnia Kamila Piątek, żona Mateusza.

Pod dużym wrażeniem organizacyjnym jest Małgorzata Cieślak z Pątnowa, która do Krzyworzeki na „Dzień Dziecka z Wędką” przyjechała z mężem Grzegorzem i synami – Karolem i Wojtusiem.

Reklama

- Widać, że jest rodzinnie. Nie ma spięcia, a ilość atrakcji dla dzieci jest niesamowita – chwali Małgorzata Cieślak.

Lena Mandrela z Wielunia uczyła się wędkowania pod okiem czujnego taty Bartosza.

- Córka wędkuje ze mną okazjonalnie, ale na corocznej imprezie jesteśmy zawsze. To jest tak zorganizowane, że dzieci chętnie tu przyjeżdżają – chwali Bartosz Mandrela.

W wydarzenie zaangażowali się aktywnie także strażacy i policjanci. Dzieci mogły przymierzyć mundury, ale także wsiąść na moment za kierownicę wozów. Swoje miejsce znaleźli też pasjonaci zjeżdżania na „czterech literach”, a to za sprawą dmuchanych zjeżdżalni, które obowiązkowo musiały pojawić się na „Dniu Dziecka z Wędką”.

Reklama

Leszek Buczkowski, prezes PZD Szczupak, w rozmowie z reporterem kilkakrotnie podkreśla, że bardzo ważna dla wędkarzy jest życzliwość państwa Dudek, którzy użyczają nieodpłatnie swoją działkę, która sąsiaduje z terenem należącym do koła, dzięki czemu impreza w tym miejscu jest możliwa.

- W przyszłym roku planujemy jeszcze większą imprezę – zapowiada szef „Szczupaka”.

- Planujemy do udziału w zabawie zaprosić także dzieci z domu dziecka i te ze szkoły specjalnej.

Na koniec sprawdzić należało kto wygrał wędkarskie zmagania. Tu wielkiego zaskoczenia nie było, bo podobnie jak w latach ubiegłych, wszystkie dzieci zostały ogłoszone zwycięzcami i otrzymały upominki.

Reklama

- Były duże ryby, były też małe. Wszyscy są zadowoleni. Wszystkie dzieci wygrały, bo wszystkie dzieci są równe – podsumowuje Karol Mielczarek, sędzia główny zawodów.

Miejsce zdarzenia mapa Wieluń
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości