Policjanci zatrzymali na gorącym uczynku graficiarza, który malował na składzie pociągu. Straty oszacowano na blisko 15 tys. zł.
Do sytuacji doszło w połowie września w rejonie dworca PKP w Łęce Opatowskiej. Funkcjonariusze policji otrzymali zgłoszenie od Straży Ochrony Kolei w Kępnie, że foto-pułapka zarejestrowała osobę malującą pociąg. Po przybyciu na miejsce policjanci zauważyli mężczyznę z zasłoniętą twarzą malującego farbą w spreju pociąg. Mężczyzna widząc mundurowych próbował się oddalić, lecz mu się nie udało. Sprawcą był 41-latek z Wrocławia.
- W sumie pomalował trzy wagony. Mężczyzna miał na twarzy komin, a na rękach założone rękawiczki robocze pobrudzone farbą. Jak ustalili dzielnicowi, 41-latek przyjechał z Wrocławia swoim służbowym samochodem marki Toyota, a w rejon stacji udał się pieszo - mówi mł. asp. Anita Wylęga, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Kępnie.
Reklama
41-latek stwierdził, że jest świadomy czekających go konsekwencji, ale nielegalne tworzenie graffiti było spowodowane potrzebą poszukiwania inspiracji. Straty zostały oszacowane na ok 14 tys. złotych. Mężczyzna wkrótce poniesie odpowiedzialność za swoje czyny.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze