Siatkarki WKS Wieluń, prowadzone przez trenera Tobiasza Hadriana, nie zdołały pokonać rywalek z UKS Ozorków w drugiej kolejce wojewódzkich rozgrywek juniorek. Po zaciętym pięciosetowym pojedynku, który rozegrał się w niedzielę, 13 października, wielunianki przegrały 2:3.
Drużyna z Wielunia ponownie zmierzyła się w tie-breaku – po raz drugi z rzędu o wyniku meczu zdecydowała piąta partia. Niestety, tym razem to przeciwniczki okazały się lepsze, wygrywając decydujący set 15:9.
- Nasza gra była bardzo przeplatana. Mieliśmy dobre fragmenty, ale także wyjątkowo słabe momenty. Ten mecz przegraliśmy nie dlatego, że przeciwnik był dla nas za mocny, tylko popełniliśmy za dużo błędów. Bardzo szkoda, bo mieliśmy dużą szansę, żeby wygrać – komentował po meczu trener Tobiasz Hadrian.
To już drugi, kolejny pięciosetowy pojedynek wieluńskich juniorek w tym sezonie. Tydzień wcześniej siatkarki WKS-u Wieluń pokonały ASIK Domaniewice, również po tie-breaku.
- Lubimy grać tie-breaki, co można zauważyć, szczęście bywa zmienne. Dziewczęta są dobrze przygotowane fizycznie i nie odstają od rywalek, spokojnie sobie radzą na pełnym dystansie spotkania – dodał Hadrian.
Po porażce z UKS Ozorków, WKS Wieluń zajmuje czwarte miejsce w tabeli z trzema punktami na koncie. Do liderek z Tomaszowa Mazowieckiego wielunianki tracą trzy oczka. Kolejny mecz siatkarki z Wielunia rozegrają 19 października na wyjeździe, gdzie zmierzą się z SMS Ostrów Łaskovia II Łask.
Trener oraz zawodniczki liczą na wsparcie kibiców w nadchodzących spotkaniach, szczególnie tych rozgrywanych na własnym parkiecie – najbliższe takie spotkanie - w niedzielę, 27 października. O konkretnej godzinie i miejscu spotkania będziemy informować na bieżąco.
WKS Wieluń – UKS Ozorków 2:3 (26:28; 25:22; 14:25; 25:22; 9:15)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze