Reklama

Kiermasz dla Grzegorza

Aż ponad 130 blach ciasta upiekli mieszkańcy gminy Wierzchlas (i nie tylko) na kiermasz charytatywny, który odbył się w sobotę 12 lutego. Dochód z tej akcji przeznaczony został na zakup specjalistycznego wózka inwalidzkiego dla Grzegorza Sakowskiego.

Kiermasz urządzili druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Wierzchlesie. 

- Zorganizowaliśmy go już po raz drugi – mówi Maciej Dura, prezes tej jednostki.
- Pierwszy odbył się w styczniu ubiegłego roku. Zrobiliśmy je dla naszego kolegi Grzegorza, który jest członkiem naszej straży. Niestety, dotknęła go tragedia i chcieliśmy mu w jakiś sposób pomóc. Stąd pomysł przeprowadzenia tych akcji.

Przypomnijmy – Grzegorz Sakowski pracował w wieluńskim Wieltonie i był pomocnikiem lakiernika. W listopadzie 2019 r. uległ poważnemu wypadkowi w pracy. Przygniotła go tylna burta naczepy przygotowywanej do malowania. Konsekwencją tego jest czterokończynowy niedowład. Mężczyzna nie rusza ani rękami, ani nogami. Przez cały czas przechodzi intensywną, niezwykle kosztowną rehabilitację. Grzegorzowi, w poprawieniu warunków dalszego życia, będzie wspomniany specjalistyczny wózek inwalidzki, który sterowany może być przez dotyk ust lub brody.  

Reklama

- Nasz kolega będzie mógł przemieszczać się po mieszkaniu, czy wyjechać na podwórko lub drogę i spotkać z ludźmi - wyjaśnia Maciej Dura.
- Ten wózek pozwoli mu na odrobinę samodzielności, bo teraz przez 24 godziny ktoś musi przy nim przebywać. Będzie to więc też pomoc dla rodziny.

Ofiarowane na rzecz Grzegorza Sakowskiego ciasta sprzedawane były przez strażaków w sześciu punktach Wierzchlasa, Kraszkowic, Mierzyc i Łaszewa. Rozeszły się nieomal błyskawicznie. 

- Sprzedaż rozpoczęliśmy o ósmej, a o wpół do jedenastej już wszyscy byli z powrotem w remizie – cieszy się prezes.
- Ludzie dawali za paczkę co łaska i okazali się bardzo hojni. Nie chcemy mówić o kwotach, ale na pewno zebrana suma bardzo pomoże Grzegorzowi. Jeszcze tego samego dnia odwiedziliśmy go, porozmawialiśmy, pośmialiśmy się. On sam wszystkim bardzo dziękuje za pomoc i gdy tylko będzie mógł, postara się odwdzięczyć.

Reklama

To nie koniec pomocy ze strony strażaków dla ich druha. Chcą również przekazać mu pieniądze uzyskane ze sprzedaży nakrętek, które zbierane są do pojemnika – serca stojącego przed ich remizą.  
 

Ela Wodecka 
[email protected]
 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości