Reklama

Kosztowny kac po ośmiu piwach. Wpadł w drodze do pracy

33-letni obywatel Ukrainy wypił wieczorem osiem piw, a zaledwie kilka godzin później wsiadł do skody i pojechał do pracy. Był przekonany, że może już bezpiecznie prowadzić. Nocna kontrola na drodze krajowej nr 11 szybko zweryfikowała jego ocenę sytuacji.

Samochód zatrzymali policjanci prewencji patrolujący DK11. Gdy podeszli do kierowcy, wyczuli od niego alkohol. Badanie wykazało, że mężczyzna miał w organizmie ponad pół promila. 33-latek nie próbował ukrywać, że wcześniej pił. Przyznał funkcjonariuszom, że wieczorem wypił osiem piw, ale sądził, że po kilku godzinach jest już trzeźwy. Mimo tak dużej ilości alkoholu zdecydował się wyruszyć autem do pracy.

Policjanci zatrzymali jego prawo jazdy. Konsekwencje mogą być dla mężczyzny szczególnie dotkliwe, ponieważ posiadał uprawnienia do kierowania pojazdami wszystkich kategorii. O tym, na jak długo je straci, zdecyduje sąd.

Reklama

- Dobre samopoczucie nie jest wyznacznikiem trzeźwości. Po spożyciu alkoholu jego poziom w organizmie może utrzymywać się przez wiele godzin - przypomina asp. szt. Krystyna Chmielewska z Komendy Powiatowej Policji w Kluczborku.

Za kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości 33-latkowi grożą wysoka grzywna, zakaz prowadzenia pojazdów oraz kara do trzech lat pozbawienia wolności.

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości