Reklama

Ksiądz: popełniłem kardynalny błąd

Nieprzyjemna sprawa, która miała miejsce w Wielkim Tygodniu w Skomlinie z udziałem księdza proboszcza, wciąż szeroko komentowana jest w lokalnym środowisku. Świadczy o tym chociażby dyskusja, jaka wywiązała się w internecie. Jedni bezwzględnie potępili kapłana za wykonywanie w tym okresie swojej posługi duszpasterskiej w stanie nietrzeźwości, obdzierając go z czci i godności. Inni, też widząc w tym zło, dostrzegają jednak w księdzu normalnego człowieka zasługującego na kolejną szansę. A sam proboszcz, uznając swoją błąd, prosi, by nie bić leżącego.

Liturgia Męki Pańskiej w Wielki Piątek miała rozpocząć się o godz. 17. Ponieważ kapłan przez dłuższy czas nie pojawiał się w kościele, parafianie postanowili go poszukać.  

- A ja tego dnia zaspałem – rozpoczyna ksiądz Robert.
- Kiedy już wszedłem do zakrystii, niektórzy zaczęli mnie szarpać, posądzać, że zapiłem. Stułę ze mnie zerwali, odzywali się w wulgarny sposób. Kompletnie wyprowadzili mnie z równowagi. Uniemożliwiano mi odprawianie nabożeństwa. Zadzwoniłem na policję, bo byłem zbulwersowany postawą tych osób. Mimo ogromnego zdenerwowania i bardzo wysokiego ciśnienia, jakie dostałem, sprawowałem liturgię. Nie była długa, trwała około trzydziestu – czterdziestu minut. Było mi bardzo ciężko. Dwadzieścia sześć lat jestem księdzem i czegoś takiego nie doświadczyłem.

Reklama

Już po nabożeństwie, na interwencję przyjechali funkcjonariusze z komisariatu w Białej.

- Na miejscu mundurowi z relacji mieszkańców ustalili, że 51-letni proboszcz chwilę wcześniej odprawiał nabożeństwo i z jego zachowania wynikało, że prawdopodobnie był pod wpływem alkoholu – informuje st. asp. Katarzyna Grela, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Wieluniu.
- Badanie alkomatem wykazało, że duchowny znajdował się w stanie nietrzeźwości. Miał 1,9 promila alkoholu w organizmie.

Jeszcze tego dnia o zaistniałej sytuacji w Skomlinie, Kurię Metropolitalną w Częstochowie poinformował dziekan miejscowego dekanatu.

Reklama

- Ksiądz proboszcz został zobowiązany do powstrzymania się od posługi, a do parafii został posłany inny kapłan, który miał sprawować liturgię w Wielką Sobotę – mówi ks. Mariusz Bakalarz, rzecznik prasowy Archidiecezji Częstochowskiej.

Ostatecznie jednak święcenia pokarmów dokonał i wieczorną mszę Wigilii Paschalnej celebrował dotychczasowy skomliński duszpasterz.

- W nocy z soboty na niedzielę ksiądz proboszcz został zobowiązany do opuszczenia parafii, a posługę duszpasterską zapewniają kapłani z dekanatu – kontynuuje ks. Mariusz Bakalarz.

Reklama

W Niedzielę Wielkanocną mszę odprawił już inny duchowny.

Ksiądz Robert zdawał sobie sprawę ze swojego uzależnienia. Leczył się, uczęszczał nawet na spotkania AA, starał się zachowywać abstynencję. Niestety, tamtego dnia, jak sam mówi, popełnił kardynalny błąd. Obecnie kapłan przebywa w ośrodku terapeutycznym.

- Planowałem rozpocząć terapię na wakacje – zwierza się.
-  Ale po tym, co się stało, pomyślałem, że nie będę dłużej czekać. Takie leczenie zaczyna się od detoksu, czyli odtrucia organizmu. Ale lekarz po rozmowie ze mną powiedział, że detoks jest mi niepotrzebny i że mam iść od razu na terapię. Jestem tu już kilka dni. Terapia daje mi rozumienie pewnych mechanizmów tej choroby, uczy mnie wielu rzeczy, przygotowuje do dalszego, mocnego życia. Stanąłem w prawdzie przed sobą: mam problem i nie kryję go, chcę z nim walczyć. Trzymajcie za mnie kciuki. Każdego to może dotknąć. Błąd popełniają ci, którzy w nim trwają. Ja zrozumiałem swój błąd, przyznałem się i podjąłem poprawę. Nikt mnie do tego nie zmuszał. Chcę dalej służyć ludziom w prawdzie, a nie w zakłamaniu. Jest mi bardzo przykro, że tak się stało. Przecież tyle lat służyłem tej parafii i starałem się robić wiele dobrych rzeczy. Ale myślę, że mój czas tu już minął. Wszystkich, których zawiodłem, przepraszam. Wyrażam skruchę i proszę o wsparcie w modlitwie.

Reklama

Decyzję o przyszłości księdza Roberta podejmie Kuria Metropolitalna w Częstochowie.

- W najbliższych dniach zostaną podjęte decyzje co do dalszej posługi dotychczasowego proboszcza – informuje ks. rzecznik Bakalarz.
- Wszystkich wiernych zgorszonych zaistniałymi sytuacjami i postawą kapłana, serdecznie przepraszamy.

Ela Wodecka
[email protected]

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości