Przez cztery dni – od wtorku 17 października do piątku 20 października – w Gminnym Ośrodku Kultury w Czarnożyłach można było oglądać wystawę prac plastycznych Małgorzaty Sobieraj z Warszawy. Wystawa połączona była z warsztatami, które artystka prowadziła z uczniami najstarszych klas miejscowej szkoły.
Małgorzata Sobieraj malować lubiła od zawsze, ale zawodowym plastykiem została kilka lat temu.
- Późno zdecydowałam się na studia malarskie, ale oczywiście nie żałuję tego, bo to było spełnienie mojego największego marzenia – uśmiecha się. - Najtrudniejsze dla mnie było pogodzenie się z faktem, że ja, starsza pani, znajduję się w środowisku młodych ludzi.
Ukończyła Akademię Sztuk Pięknych w Warszawie, gdzie obroniła dyplom z zakresu malarstwa i tkaniny eksperymentalnej.
- Nie przyświecał mi cel znalezienia potem pracy, ani fundowanie sobie kolejnego tytułu naukowego – mówi. - Ja po prostu bardzo chciałam znaleźć się na wydziale malarstwa i realizować się w tej dziedzinie.
Swoje prace prezentowała na wielu wystawach. To, że mogła je pokazać również w Gminnym Ośrodku Kultury w Czarnożyłach, stało się za sprawą jej przyjaciółki z Opojowic Zofii Lewandowskiej.
- Pani Zofia jest członkiem Dyskusyjnego Klubu Książki, który działa przy naszej bibliotece – mówi Joanna Kałdońska, dyrektor czarnożylskiego GOK-u. - Kiedyś mieszkała i pracowała w Warszawie. Wtedy zaprzyjaźniła się z panią Małgosią. Teraz zaproponowała jej przyjazd do nas oraz zrobienie wystawy. Pomysł mi się bardzo spodobał i zaprosiłam panią Małgosię.
Urządzenie wystawy przebiegło sprawnie. Jej uroczyste otwarcie odbyło się we wtorek 17 października.
- Wzięło w nim udział sporo osób w różnym wieku – opowiada Joanna Kałdońska. - W wernisażu uczestniczyć mógł każdy. Oprócz naszych mieszkańców, byli również podopieczni Domu Pomocy Społecznej ze Skrzynna. Malarka opowiadała o swoich zainteresowaniach, o tym, jak maluje, że chciałaby stworzyć swoje dzieło życia.
Zróżnicowanie prezentowanych prac było bardzo duże. Na wystawie znalazły się m. in. portrety, obrazy nawiązujące do wspomnień z dzieciństwa twórczyni, kolaże, prace wykonane z żywicy epoksydowej, obrazy będące połączeniem różnych technik.
Kolejne dni trwania ekspozycji miały już inny charakter. Można było nie tylko oglądać wystawę, ale również wziąć udział w warsztatach plastycznych, które prowadziła Małgorzata Sobieraj. Z możliwości tej skorzystali siódmo - i ósmoklasiści ze szkoły podstawowej w Czarnożyłach. W ich trakcie twórczyni omawiała swoje prace, wykorzystane w nich techniki i uczyła młodzież patrzeć się na nie. A na zakończenie zwiedzania, uczniowie przelewali swoje myśli i emocje na papier. Artystka zaproponowała im rysowanie mandali.
- Mandala ma formę koła, a czasami kwadratu – wyjaśniała. - Związana jest z kulturą hinduską, medytacją, buddyzmem. W starożytnym języku hinduskim zwanym sanskrytem, słowo to tłumaczy się jako koło życia, święte koło. Rysowanie mandali jest często wykorzystywane na terapii grupowej. W mandali można zawrzeć swoje dobre i złe emocje, przemyślenia. Pozwala ona pozbyć się tych złych emocji, zrzucić z siebie przygniatający nas ciężar.
Uczniowie więc najpierw kreślili koła, a potem wypełniali je dowolnymi rysunkami. Mogli się z nich dowiedzieć wiele o swojej osobowości. Pomagała im w tym pani Małgorzata, która odczytywała to z ich mandali.
- Dzieci były bardzo zainteresowane wykonywaniem swoich prac – podsumowuje warsztaty Joanna Kałdońska. - Myślę, że była to dla nich wartościowa lekcja. Z wystawy i tych spotkań jestem bardzo zadowolona. Być może kiedyś będziemy mieli salę, gdzie takie ekspozycje można by było robić częściej, cyklicznie.
Narysowane przez uczestników warsztatów mandale, można teraz obejrzeć w ośrodku kultury, gdzie zrobiono z nich niewielką wystawę powarsztatową.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze