Reklama

Obchody 161. rocznicy powstania styczniowego - Wieluń pamięta o bohaterach

Jak co roku samorządowcy, przedstawiciele instytucji oraz uczniowie szkół z terenu miasta i gminy spotkali się w Wieluniu pod pomnikiem poświęconym powstańcom styczniowym. Podczas okolicznościowych przemówień nie brakło odniesień do współczesnej sytuacji geopolitycznej we wschodniej i centralnej Europie.

W Lasku Miejskim rys historyczny na temat powstania styczniowego przedstawił dyr. Muzeum Ziemi Wieluńskiej, Jan Książek. W tym roku dyrektor skupił się na postaci Alberta Szusterskiego i jego męczeńskiej śmierci. Powstaniec miał zostać powieszony, ale dwukrotnie urwał się z szubienicy, więc ostatecznie oprawcy go zadusili.

- Opis tej egzekucji mówi o tym, jak żołnierz potrafi się zachować, mówi też o tym, jak w sposób najbardziej  barbarzyński można zamordować człowieka – komentował Książek.

Starosta wieluński Marek Kieler zaznacza, że ceniący sobie wolność powinni być gotowi na poświęcenie niemal cały czas.

Reklama

- Dzisiaj za granicą wschodnią toczy się walka, nie tylko o wolność Ukrainy, gdzie nasi bracia dzielnie walczą o swoją suwerenność, ale walczą też o wolność Europy –  samorządowiec przypomniał o doniesieniach zachodnich wywiadów, mówiących o możliwym ataku na Polskę za kilka lat.

- Myślę, ze jako społeczeństwo musimy dążyć, by nigdy nie doszło do tego, abyśmy z bronią w ręku musieli walczyć o swoją suwerenność i o wolność naszego kraju – podkreśla Kieler.

Swoją opinię na temat przyczyn wybuchu powstania styczniowego wyraził burmistrz Wielunia Paweł Okrasa.

Reklama

- Przy okazji tego wielkiego święta powinniśmy pamiętać też o prowokatorach,  którzy spowodowali, że przywódcy ówczesnego polskiego podziemia zdecydowali się na taki krok powstańczy w tamtym właśnie momencie, nie będąc na to przygotowanymi – uważa szef wieluńskiego ratusza.

Po części oficjalnej obchody 161. rocznicy powstania przeniosły się do siedziby MZW, gdzie pracownicy muzeum pokazali inscenizację przesłuchania więźnia, Antoniego Turkettiego. Powstaniec, który po listopadowym zrywie został zesłany na Syberię, zaangażował się też w powstanie styczniowy. Udało mu się uciec z aresztu, znajdującego się w budynkach klasztoru pijarów, unikając tym samym egzekucji.

Reklama

Podczas obchodów rocznicy wybuchu powstania styczniowego głos zabrał prof. Tadeusz Olejnik, autor wielu publikacji na temat historii regionu  w tym „Powstania styczniowego na ziemi wieluńskiej”.  

- Powstanie styczniowe i inne zrywy niepodległościowe pokazują nam, jak łatwo utracić byt niepodległy, jak trudno i ile trzeba było przelać krwi najlepszych Polaków, by niepodległość uzyskać – opowiadał.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości