Reklama

Od miesiąca pozbawieni bieżącej wody. Awaria w budynku socjalnym przy Krakowskim Przedmieściu w Wieluniu

Mieszkańcy budynku socjalnego przy Krakowskim Przedmieściu w Wieluniu od miesiąca nie mają dostępu do bieżącej wody. Szef przedsiębiorstwa komunalnego rozkłada ręce, bo awarii nie da się usunąć od ręki, dopóki jest mróz. – Tam mieszka mój syn i proszę sobie wyobrazić, że od 17 stycznia nawet nikt mu wody nie podwiózł. Ani ugotować, ani się umyć, z toalety skorzystać, a zlew pełny naczyń – denerwuje się Teresa Lewenberg. Dopiero po interwencji portalu kulisy.net dostarczono wodę w butelkach potrzebującym mieszkańcom.

Do redakcji portalu kulisy.net 16 lutego zwróciła się seniorka z Wielunia, w imieniu swojego 43-letniego syna, mieszkającego w lokalu socjalnym. Od 17 stycznia w budynku przy Krakowskim Przedmieściu nie ma wody ze względu na awarię. W jednym z mieszkań pękła rura.

- Syn mieszka na Krakowskim Przedmieściu w Wieluniu. Od 17 stycznia nie ma wody. Dzwonił do komunalki. Byli, patrzyli i powiedzieli, że jeszcze nie mogą nic zrobić, bo rura w ścianie, która pękła w innym mieszkaniu, jest mocno zamarznięta – mówi Teresa Lewenberg.

Reklama

W imieniu syna kobieta dzwoniła jeszcze kilkukrotnie do Przedsiębiorstwa Komunalnego w Wieluniu, dopytując, kiedy awaria zostanie usunięta.

- Usłyszałam, że są takie mrozy, że pracownicy nie mogą się do tej usterki dostać i trzeba czekać aż będzie odwilż. To co? Mają czekać bez wody do wiosny? – irytuje się seniorka.

- Ja rozumiem, że awaria, że nie da się usunąć tak od ręki, że to może potrwać, ale żeby nawet beczki jakiejś nie podstawić.

W budynku mieszkają obecnie dwie rodziny. Mieszkańcy radzą sobie jak mogą. Kupują wodę w sklepie, albo napełniają większe pojemniki z hydrantu i przywożą do domu. Jednak brak jakiejkolwiek pomocy ze strony gminy budzi ich oburzenie. Uważają, że zostali pozostawieni na pastwę losu.

Reklama

- To nie do pomyślenia. A choćby to jedna osoba tylko była, to żeby miesiąc czasu bez wody człowieka zostawić?!– denerwuje się Teresa Lewenberg.

- Ani ugotować, ani się umyć, ani nawet z toalety skorzystać, a zlew pełny naczyń. W piecu, jak nie ma wody, też nie można porządnie napalić. Przecież tak się nie da żyć!

- Mama mi obiady i wodę dowozi, ale najgorzej jest z piecem. A oni nic, tylko nas odsyłają jeden do drugiego. Nikt nic nie wie i nikt nie jest w tej sprawie kompetentny. No cyrk – irytuje się Leszek Frączyk, mieszkaniec lokalu na Krakowskim Przedmieściu w Wieluniu.

Reklama

Mama mężczyzny poprosiła więc Przedsiębiorstwo Komunalne w Wieluniu o dostarczenie choćby beczki wody. Rozmawiała telefonicznie z jedną z urzędniczek.

- Powiedziała mi, że to nie jest w ich kompetencji i wysłała mnie do Urzędu Miasta.

Teresa Lewenberg zadzwoniła do Urzędu Miasta. Rozmowa miała wyglądać łudząco podobnie.

- Pani w urzędzie powiedziała, żeby zadzwonić po 14, bo ona nie jest kompetentna. A później będzie taki pan od tego. Ale jak dzwoniłam po tej 14, to już nikt przez godzinę nie odbierał telefonu.

Reklama

Jak mówi, jej syn poszedł do ratusza, żeby osobiście przedstawić sprawę burmistrzowi. Burmistrza nie było, więc zostawił wiadomość w sekretariacie.

- Sekretarka powiedziała, że przekaże burmistrzowi. I tyle. Dalej cisza. A to było z tydzień temu, albo i więcej – mówi Teresa Lewenberg i dodaje, że już nie wiedzą z synem do kogo mają się udać po pomoc.

Reporterka portalu kulisy.net udała się zatem do ratusza, żeby porozmawiać z burmistrzem, tym bardziej, że poniedziałek 16 lutego był akurat „dniem dla mieszkańca”. Burmistrza Wielunia Pawła Okrasy nie było. Sekretarka przekazała informację, że wyjechał służbowo i będzie jutro. Nieobecna była również wiceburmistrz Joanna Skotnicka – Fiuk, przebywająca na urlopie.

Reklama

W Przedsiębiorstwie Komunalnym natomiast, dziennikarka zastała pracowników działu wodociągów i  kanalizacji oraz gospodarki mieszkaniowej debatujących właśnie nad przedmiotową sprawą. Urzędniczki przekonywały, że przedsiębiorstwo nie jest władne w tej sprawie. Wodociągi dostarczają wodę do wodomierza głównego, a reszta już należy do zarządcy budynku. Postawienie tam beczkowozu wiązałoby się z niewspółmiernie wysokimi kosztami. Rozważano zatem pomysł, żeby dostarczyć mieszkańcom wodę w butelkach, na co jedna z urzędniczek obruszyła się:

- I co? Ja mam może teraz lecieć im tę wodę kupić? Sami sobie mogą kupić! – oznajmiła kategorycznie i jej uwaga powędrowała w stronę reporterki.

Reklama

- Ostrzegam, że nic nie może pani napisać o nas! Absolutnie, a z jakiej racji? A jeśli mnie pani nagrała, to ja tego tak nie zostawię! – zagroziła urzędniczka.

Po interwencji „Kulis…” pracownik Przedsiębiorstwa Komunalnego dostarczył Leszkowi Frączykowi wodę w butelkach jeszcze tego samego dnia.

Profesjonalnie do tematu podszedł Marcin Gorzelak, prezes Przedsiębiorstwa Komunalnego w Wieluniu. Bez unikania odpowiedzi wyjaśnił, że nie ma możliwości podstawienia pod budynek beczkowozu o pojemności kilku tysięcy litrów, ale była propozycja dowozu wody w bańkach. Leszek Frączyk miał się zastanowić i skontaktować w tej sprawie z przedsiębiorstwem.

Reklama

- Problem polega na tym, że pan od tamtej pory się do nas nie odezwał. Myśleliśmy więc, że jakoś sam sobie poradził. Nie dogadaliśmy się po prostu. Doszło do nieporozumienia – wyjaśnia prezes Gorzelak i dodaje, że niezwłocznie, osobiście zajmie się tą sprawą.

Ta historia mogłaby być kanwą kabaretowego skeczu pt. „Ja nie mam takich kompetencji.”. Wydawałoby się zabawne, gdyby nie sedno sprawy: Jest XXI wiek. W nowoczesnym europejskim kraju, w centrum niemałego miasta, ludzie przez miesiąc żyli bez dostępu do wody.

Miejsce zdarzenia mapa Wieluń
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 17/02/2026 18:08
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Michał - niezalogowany 2026-02-20 13:09:41

    A czego wy się spodziewacie po komunalnej!!! Oni ludzi mają w głębokim poważaniu. Dobrze że sprawa ujrzała światło dzienne bo inaczej to by nawet wody nie dostarczyli ludziom.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości