Już na drugiej sesji nowej kadencji, skomlińscy radni podnieśli wysokość swoich diet. Zwiększyli też wynagrodzenie sołtysom oraz pensję wójta. Przy głosowaniu byli jednomyślni.
Trochę inaczej wyglądało to w kadencji minionej. Przez pierwsze 2,5 roku radni nie podnosili swoich diet i pobierali je w wysokości ustalonej jeszcze przez poprzedników. Zwiększyli je dopiero w marcu 2021 r. Kolejną podwyżkę zafundowali sobie po następnych dwóch latach, w marcu 2023 r. i już do końca kadencji diety wynosiły: dla przewodniczącego rady 1 400 zł, wiceprzewodniczącego rady i czwórki przewodniczących komisji po 725 zł. Natomiast radni bez funkcji dostawali po 600 zł. Podwyżki tłumaczono inflacją, a ich wysokość dostosowana była do wskaźnika inflacji.
W rozpoczynającej się dopiero kadencji, diety stały się przedmiotem obrad już na drugiej sesji, 22 maja. Ich podwyżki przyjęte zostały jednogłośnie i bez żadnej dyskusji na tym posiedzeniu. Według wyjaśnień przewodniczącego rady Romana Furmana, sprawa omawiana była wcześniej na komisjach.
Nowe miesięczne stawki ustalono w następujących wysokościach: radny 750 zł (wzrosła o 150 zł), przewodniczący rady 1 750 zł (o 350 zł), wiceprzewodniczący rady i przewodniczący komisji 940 zł (o 215 zł).
- Jestem radną po raz pierwszy i dowiedziałam się, że jest regułą, iż na pierwszych sesjach podnosi się diety – tłumaczy swój głos za podwyżką Joanna Strochalska. - I że wszyscy dostosowują się do tego, a ustalone kwoty mają obowiązywać przez pięć lat. Myślę, że spowodowane to jest zmieniającymi się cenami i inflacją. Sądzę, że nasze diety należą do najniższych w powiecie.
Andrzej Wesoły z Toplina jest już doświadczonym radnym. Też głosował za nowymi stawkami.
- Analizowaliśmy diety radnych ościennych gmin – wyjaśnia. - I okazało się, że jesteśmy raczej z tyłu. Trochę podnieśliśmy je, żeby wysokościowo były w miarę. Diety wzrosły mniej więcej równo procentowo do inflacji.
Samorządowcy otrzymują te kwoty co miesiąc pod warunkiem, że uczestniczą we wszystkich sesjach i spotkaniach swoich komisji. Jeśli nie są obecni na którymś z zebrań, ich dieta pomniejszona jest o 20 proc. A w przypadku, gdy w danym miesiącu są nieobecni na sesji i komisjach, diety im nie przysługują.
Na tym samym posiedzeniu radni podnieśli także diety sołtysom. Do tej pory wynosiły one 300 zł miesięcznie. Po podwyżce są o 50 zł większe. Ale w sytuacji, gdy sołtys jest równocześnie radnym, będzie pobierał tylko 80 procent z tych 350 zł, czyli 280 zł.
Konieczność zmian tłumaczona jest wzrostami cen i inflacją, a te przecież dla wszystkich są jednakowe. Dlatego dziwi nieco wysokość podwyżek. W przypadku radnych i przewodniczącego rady wyniosła ona 25 procent. Dla wiceprzewodniczącego i przewodniczących komisji było to 29,65 proc., ale dla sołtysów już tylko 16,66 proc.
Radni zmienili również pensję wójtowi Grzegorzowi Marasowi. Dotychczas jego wynagrodzenie zasadnicze wynosiło 8 200 zł, a dodatek funkcyjny 2 520 zł. Teraz wzrosły do 9 800 zł i 3 000 zł. Do tego dochodzą dodatek za staż pracy w wysokości 20 proc. wynagrodzenia zasadniczego i dodatek specjalny wynoszący 30 proc. wynagrodzenia zasadniczego i dodatku funkcyjnego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
O i to jest artykuł, czarno na białym. Osjaków też chętnie dowiedziałby sie szczegołów...
O i to jest artykuł, czarno na białym. Osjaków też chętnie dowiedziałby sie szczegołów...