Reklama

Skomlin ma książkę, jakiej jeszcze w Polsce nie było

W Gminnym Ośrodku Kultury i Sportu w Skomlinie, odbyła się niedawno promocja książki Damiana Orłowskiego pt. „Sportowe 100 lat w Gminie Skomlin 1922 – 2022”. Było to wydarzenie w pełnym tego słowa znaczeniu - niezmiernie ważne dla autora publikacji, jej wydawcy – Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Skomlińskiej oraz samych mieszkańców gminy.

 

Damian Orłowski mieszka w Skomlinie. Z wykształcenia jest historykiem. Obecnie uczy w pobliskich szkołach podstawowych w Białej i Naramicach. Ale prócz uczenia zajmuje się też pisaniem o historii. Początkowo były to opracowania dotyczące wojskowości. Jest autorem m. in. książki „Chocim 1673”, która ukazała się w popularnej serii „Historyczne bitwy”. Teraz pisze głównie o historii lokalnej. Tutaj na wyróżnienie zasługuje monografia „600 lat królewskiej wsi Wróblew” – wynik jego samodzielnej pracy badawczej oraz druga „Historia gminy Biała”, którą napisał wspólnie ze swoim przyjacielem Krzysztofem Domagałą, też zajmującym się historią ziemi wieluńskiej.

Reklama

„Sportowe 100 lat w Gminie Skomlin 1922 – 2022” doskonale wpisuje się w to przedstawianie historii lokalnej, ale jest również efektem drugiej pasji Damiana Orłowskiego, jaką jest sport.

- Mam świra na punkcie sportu i to w każdej postaci – mówił podczas spotkania. - Może to potwierdzić moja żona. Zajmuję się nim już od dziecka. W naszym sportowym klubie jestem od 1991 roku, kiedy powstała pierwsza młodzieżowa drużyna LZS-u Juvenia Skomlin. Od 2006 roku prowadzę w Victorii Skomlin młodzieżowe drużyny piłkarskie. Do tej pory biorę też udział w rozgrywkach piłki nożnej. Mimo swojego średniego wieku zdarza mi się czasem strzelić bramkę. Każdy sport jest dla mnie wielką przyjemnością, szczególnie te zespołowe. Ale również bieganie i tenis. Może pływanie troszkę mniej, chociaż też to robię.

Reklama

Zaprezentowana książka jest objętościowo imponująca. Ma 388 stron i podzielona została na 13 merytorycznych rozdziałów. Autor przyjął zasadę przedstawienia dziejów skomlińskiego sportu głównie poprzez opisywanie dyscyplin uprawianych tu na przestrzeni stu lat. Najdłuższe rozdziały dotyczą piłki nożnej oraz igrzysk i spartakiad. W sumie daje to bardzo przejrzysty obraz sportu w tej gminie. Książka zawiera dużo zdjęć, co podnosi jej atrakcyjność. Czytający będą mogli na nich odnaleźć swoich bliskich, a często nawet i siebie.

Wydarzenie zgromadziło kilkadziesiąt osób. Niewielka sala skomlińskiego ośrodka kultury wypełniła się niemal do ostatniego miejsca. Obecni byli m. in. starosta Marek Kieler, wójt Grzegorz Maras i Tomasz Smolnik - przewodniczący Powiatowego Zrzeszenia LZS w Wieluniu.

Reklama

Po prezentacji autorskiej przyszedł czas dla zebranych. Do stolika, przy którym można była nabyć pachnące jeszcze drukarską farbą książki, ustawiła się spora kolejka. Niektórzy kupowali nawet po kilka egzemplarzy. Prognozować stąd można, że liczący sobie 300 sztuk nakład, wkrótce rozejdzie się i konieczny będzie dodruk.

- Kupiłem sześć książek dla byłych mieszkańców Skomlina, którzy brali udział w zawodach w latach powojennych – mówi Roman Pazera. - Jedna powędruje do Warszawy, druga do Legnicy, a trzecia do Olsztyna. Reszta trafi do rodziny tutaj.

Reklama

- Ja kupiłam trzy – pokazuje Marianna Cekus. - Dla siebie, syna i wnuka. W tej książce napisane jest o moim mężu i jego bracie, którzy byli dobrymi sportowcami. Brali udział w skomlińskich igrzyskach.

Wartości zakupionym książkom można było dodać poprzez wpisy i dedykacje od samego autora. Ustawiła się po nie druga, liczna kolejka.

- Jestem dumna, że taka pozycja powstała – przyznaje Jadwiga Olejnik. - Zawartych jest w niej dużo faktów historycznych z życia sportowego naszej gminy. Jestem lokalną patriotką i uważam, że takie książki trzeba promować, trzeba o nich mówić i z nich się cieszyć.

Reklama

- Ta książka to wspaniałomyślna idea, która może zapoczątkować wiele dobrego – dodaje student Kacper Krysiński. - Też jestem piłkarzem i gram w Victorii Skomlin.

Do wydania monografii przyczyniło się wiele osób, które udostępniły posiadane materiały lub pomagały je odszukać. Przyczyniły się również instytucje i firmy, które przedsięwzięcie to pomogły sfinansować, m. in. powiat wieluński i Gminna Biblioteka Publiczna w Skomlinie.

- Jestem bardzo dumny, że udało mi się tę pozycję napisać i przekonany, że jesteśmy pierwszą gminą w Polsce, która wydała taką pełną monografię sportu - od szkolnego, aż po ten wyczynowy - mówi Damian Orłowski. - Wyrażam też nadzieję, że w przyszłości uda się przeprowadzić drugie, uzupełnione wydanie książki, bo to obecne na pewno nie wyczerpuje całego tematu. Myślę, że wiele materiałów, zdjęć dotyczących sportu znajduje się jeszcze w domowych archiwach, a mogłyby one tę wiedzę uzupełnić. Mam nadzieję, że przy czytaniu tej książki wielu najdzie refleksja, że też coś mają na ten temat i warto byłoby się tym podzielić ze społeczeństwem.

Reklama

 

 

 

 

 

 

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości