Agnieszka Maliszak od 12 lat jest sołtyską Gliny. Początkowo traktowała tą funkcję jako możliwość poznania mieszkańców, a teraz stara się poprawiać ich jakość życia. Przyznaje, że dzięki funduszowi sołeckiemu udało się wyremontować świetlicę, a największym sukcesem jest powstanie placu zabaw. Prywatnie bardzo lubi uprawiać sport, przed nią nauka jazdy na rolkach.
W skład sołectwa Glina wchodzi Glina Mała i Duża. Od 12 lat gospodarzem tych wiosek jest Agnieszka Maliszak.
- Rozpoczęłam sołtysowanie (jako 26-latka) w połowę kadencji poprzedniej sołtyski, która zrezygnowała – opowiada.
- Przyszłam tutaj praktycznie jako świeżak, bo niewiele wcześniej przeprowadziłam się tutaj. Propozycja mojej kandydatury wyszła od poprzedniej sołtyski. Stwierdziłam, że nie znam ludzi, więc ta funkcja pomoże mi się zaaklimatyzować się, złapać kontakt z ludźmi, po prostu postanowiłam spróbować.
Okazało się, że Maliszak zdobyła zaufanie społeczności i wygrywała jednogłośnie kolejne wybory sołeckie. Przez ostatnią dekadę trochę się działo w sołectwie.
- Korzystaliśmy z funduszu sołeckiego i początkowo to były inwestycje w salę w remizie, którą odnowiliśmy wspólnie ze strażą. Mieliśmy też pieniądze z wieży, więc te środki przekazywaliśmy na remont świetlicy, żeby odbywały się tutaj, w miarę możliwości, jakieś spotkania – mówi sołtyska.
- Wcześniej też funkcjonowało stowarzyszenie i mogliśmy pozyskiwać granty, z których udało się m.in. zrobić chłodnię. Służy nam na potrzeby małych imprez, spotkań wewnętrznych. Jak w większości miejscowości, społeczeństwo chciało też chodnik, aczkolwiek jest w fazie zatrzymania, niedokończony, ale czekamy, że może jeszcze kiedyś zrobią.
- Plac zabaw jest chyba taką moją największą rzeczą, którą chciałam zrobić, dlatego, że mamy tutaj sporo dzieci. Nie jest to zbyt duży plac, ale wystarczający. Przyjeżdża tutaj nawet młodzież z sąsiednich miejscowości, spotykają się, korzystają, na szczęście nie demolują – dodaje Maliszak.
Na placu zabaw w niedalekiej przyszłości mają jeszcze zostać zamontowane ławki oraz kilka urządzeń sportowych. W najbliższych planach jest wymiana oświetlenia (na ledowe). Na to zadanie pozyskano grant z urzędu marszałkowskiego w ramach programu ,,Sołectwo na plus”.
- Fundusz sołecki też chcemy przeznaczyć na dalszą wymianę oświetlenia, żeby już całość sołectwa miała wymienione lampy. Na razie jest to dla nas spora inwestycja i na niej się skupiamy – przyznaje sołtyska Gliny.
- Było za mojej kadencji kilka imprez integracyjnych, m.in. ogniska na powitanie lata, ale teraz społeczność nie chce się tak integrować. Ostatnio przed 1 maja organizowaliśmy sprzątanie świata z okazji dnia ziemi. Kilkoro rodziców pomyślało o takiej akcji, przeszliśmy się z dziećmi i posprzątaliśmy nasze sołectwo. Zebrane śmieci zostały uporządkowane i ich odbiorem zajęła się gmina. Wójt ufundował dzieciom kiełbaski, zrobiliśmy ognisko i była to bardzo przyjemna forma integracji.
Agnieszka Maliszak podkreśla, że sołtys musi mieć przede wszystkim czas, chęć pracy z ludźmi i powinien umieć przymykać oko na niektóre tematy.
- Myślę, że jestem postrzegana zawsze za osobę uśmiechniętą, miło jestem przyjmowana, kiedy odwiedzam mieszkańców – podsumowuje.
- Na początku chciałam się zintegrować z ludźmi, a teraz sołtysowanie to dla mnie forma dawania ludziom czegoś, walczenia o to, żeby coś tutaj zrobić i mieszkańcom było trochę lepiej.
Prywatnie Agnieszka Maliszak od 16 lat pracuje w jednym zakładzie. Od dłuższego czasu też ćwiczy fitness. Lubi jeździć na rowerze, a teraz jej marzeniem jest pokonanie strachu i nauka jazdy na rolkach. Przyjemność sprawiają jej też podróże.
Katarzyna Cieślik
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze