Sylwia Dudka pełni funkcję sołtysa w Milejowie od grudnia 2023 roku. Choć objęcie tej roli było dla niej zaskoczeniem, z entuzjazmem podejmuje codzienne wyzwania, łącząc obowiązki gospodyni, mamy i liderki lokalnej społeczności. Wspólnie z mieszkańcami działa na rzecz rozwoju wsi.
Sylwia Dudka pełni funkcję sołtysa w Milejowie od 29 grudnia 2023 roku. Jest to jej pierwsza kadencja. Oprócz roli sołtysa, zasiada również w Radzie Gminy.
Na co dzień jest kochającą żoną i mamą dwójki dzieci – 14-letniej Julii i 16-letniego Miłosza. Wraz z mężem Hieronimem oraz dziećmi prowadzi dziewięciohektarowe gospodarstwo rolne, specjalizujące się w hodowli bydła mięsno-opasowego. Mąż Sylwii pracuje zawodowo jako kierowca ciężarówki, dlatego codzienne obowiązki związane z prowadzeniem gospodarstwa spoczywają głównie na niej i dzieciach.
- Jest przy tym troszkę pracy. Ale jest to praca, która mnie zadawala i mam możliwość rozwoju. Kiedy jest potrzeba, to wsiadam w ciągnik i jadę. Żadnej pracy się nie boję. Spełniam się w roli gospodarza i widzę się w takich pracach. Rolnictwo to moja pasja - opowiada z entuzjazmem Sylwia Dudka, sołtys Milejowa.
Sylwia przyznaje, że objęcie funkcji sołtysa nie było wcześniej przez nią planowane. Wszystko potoczyło się spontanicznie, gdy jej poprzedniczka zrezygnowała ze stanowiska, a przez dłuższy czas nie było chętnych do objęcia tej roli. Podczas spotkania zorganizowanego w 2023 roku, znajoma zgłosiła jej kandydaturę, a zgromadzeni mieszkańcy jednogłośnie ją poparli.
- Nigdy nie pomyślałabym, że zostanę sołtysem. Nie planowałam tego. Wyszło to spontanicznie. 29 grudnia miało miejsce trzecie już spotkanie dotyczące wyboru sołtysa. Koleżanki namówiły mnie, abym przyjechała, żeby była większa frekwencja. Jak już tam pojechałam, znajoma zgłosiła moją kandydaturę. Wszyscy zgromadzeni mieszkańcy jednogłośnie powiedzieli, że mnie popierają - wspomina sołtyska.
- Byłam pozytywnie zaskoczona, choć towarzyszył mi też strach przed tym, co mnie czeka jako sołtysa. Mimo to jest ciekawie. Uczę się nowych rzeczy i zdobywam cenne doświadczenie - dodaje.
W ubiegłym roku z inicjatywy sołtyski, powstało Koło Gospodyń Wiejskich ,,Milejowianki". Obecnie do koła zapisało się 15 osób. Swoją siedzibę ,,Milejowianki" mają w świetlicy wiejskiej. Przewodniczącą koła jest Karolina Majchrowska, zastępcą Kamila Wrzosek, a skarbnikiem, będąc jednocześnie sołtysem Sylwia Dudka.
- Wyszłam z inicjatywą, aby założyć Koło Gospodyń Wiejskich i udało się. Aktualnie przygotowujemy się na Festiwal Kół Gospodyń Wiejskich Ziemi Wieluńskiej. W przyszłą niedzielę szykuje nam się wyjazd na Dożynki Wojewódzkie, które odbędą się w Buczku. Będziemy przygotowywać na tę okazję ,,Polewkę gruszkową". W sobotę 23 sierpnia, udamy się na nasze Dożynki Gminno-Parafialne w Ostrówku. Tam również będziemy gotować i występować - relacjonuje Sylwia i dodaje: - Jesteśmy bardzo zaangażowane w koło. Jest to przede wszystkim integracja osób. Mamy możliwość spotkania się, wymiany doświadczeń i smaków. Cieszymy się, że mamy gdzie się spotkać. Mam nadzieję, że będziemy się rozwijać, ponieważ jesteśmy ambitne, chętne i przede wszystkim pracowite.
W ubiegłym roku sołectwu Milejów został przyznany grant Sołectwo na plus. W ramach tego dofinansowania oraz z pomocą Gminy została ocieplona świetlica wiejska. Zmieniono również powierzchnię dachu. W świetlicy znajduje się siłownia z której mogą korzystać wszyscy zainteresowani.
- Zajmujemy się świetlicą, wykaszamy trawy. Młodzież z Milejowa oraz okolicznych miejscowości bardzo często korzysta ze świetlicy. Zdarza się, że przyjeżdżają po klucze trzy razy dziennie. Cieszę się, że tak chętnie chcą tutaj przychodzić - mówi Dudka.
- Świetlica nie oferuje obecnie najlepszych warunków. To budynek wymagający remontu. Nie ma w niej nawet łazienki. Mimo to, planujemy pisać różne projekty w celu pozyskania dofinansowania. Głównym celem naszego sołectwa jest właśnie modernizacja świetlicy. Czas pokaże, co uda się zrealizować - podkreśla.
Sylwia Dudka to osoba zaangażowana i otwarta na potrzeby mieszkańców. Stara się pomagać wszędzie tam, gdzie jest to możliwe, choć – jak sama przyznaje – nie zawsze da się pomóc każdemu. Mimo to nie ustaje w staraniach, by spełniać oczekiwania lokalnej społeczności.
W grudniu miała miejsce trudna sytuacja – jednemu z mieszkańców spłonął dach. Bez chwili wahania Sylwia, wspólnie z jedną z członkiń Rady Sołeckiej, zorganizowała zbiórkę pieniędzy. Chodząc od domu do domu, udało się zebrać środki, za które zakupiono podstawowe artykuły potrzebne poszkodowanemu. Mężczyzna nie posiada własnego samochodu, przez co ma ograniczone możliwości poruszania się, dlatego Sylwia zadbała również o to, by dotarły do niego niezbędne rzeczy. Skontaktowała się z nim, zapytała, czego najbardziej potrzebuje, i do dziś pozostaje osobą, na którą może liczyć w razie jakichkolwiek problemów.
Poza pomocą w codziennych sytuacjach, aktywnie wspiera też mieszkańców w załatwianiu spraw urzędowych, reprezentując ich interesy w kontaktach z Urzędem Gminy. Jednym z ostatnich działań na rzecz mieszkańców była interwencja w sprawie gęsto rosnących krzewów przy drodze. Mieszkańcy zgłaszali, że mają trudności z mijaniem się samochodami osobowymi, ponieważ zarośla znacznie ograniczały widoczność i przejazd.
- Poszłam do Urzędu Gminy. Wójt pozytywnie rozpatrzył moje zgłoszenie. Jeszcze w tym samym dniu przyjechał rozpoznać sytuację i już za dwa dni przyjechała ekipa, która powycinała krzewy. Bardzo dobrze mi się współpracuje z władzami naszej gminy - tłumaczy sołtys Milejowa.
W swoich działaniach Sylwia, oprócz wsparcia rodziny, może liczyć również na pomoc Rady Sołeckiej, w skład której wchodzą: Danuta Kawecka, Kamila Wrzosek oraz Łukasz Piesyk.
Choć Sylwia Dudka pełni funkcję sołtysa stosunkowo od niedawna, doskonale zdaje sobie sprawę, że przed nią jeszcze wiele wyzwań. Z pokorą podchodzi do trudności, jakie wiążą się z pełnieniem tej roli, mając świadomość, że nie wszystko zawsze układa się zgodnie z planem. Mimo to nie traci zapału. Wierzy, że warto próbować i nie poddawać się w dążeniu do celu.
- Byciem sołtysem to dla mnie nowe wyzwanie. Cieszę się, że mogę pomagać innym. Uśmiech pana, który stracił dom, czy każdego mieszkańca to dla mnie bardzo dużo - mówi sołtyska.
- Wspólne działanie przynosi najlepsze efekty. Choć sołtys jest tylko jedną osobą i pełni rolę reprezentanta wsi, to właśnie dzięki zaangażowaniu i wsparciu mieszkańców możliwe jest skuteczne realizowanie wspólnych celów - podsumowuje.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze