Reklama

W grupie można wiele zrobić

Teresa Pająk od trzech lat pełni funkcję sołtyski Dylowa A. Za swój największy sukces uważa powstanie placu zabaw, który do końca kadencji chciałaby doposażyć. Cieszy się, kiedy ktoś zauważa i docenia jej starania, bo to dodaje jej skrzydeł do dalszej pracy. Przyznaje, że spełnia się w sołtysowaniu.

Teresa Pająk w 2019 roku została wybrana na sołtyskę Dylowa A.
- Poprzedni sołtys zrezygnował ze względu na swoje zawodowe obowiązki i ludzie sobie mnie upatrzyli – wspomina.
- Przekonywali, że jestem na emeryturze, jeszcze młoda, dyspozycyjna. Początkowo nie za bardzo chciałam się zgodzić, ale mąż stwierdził, żebym spróbowała swoich sił i zdecydowałam się.
Pierwszą inwestycją, którą udało się wykonać za jej kadencji (starania zaczęły się jeszcze za poprzedniego sołtysa) była droga w kierunku Tuszyna.
- Kiedyś siedziałam i myślałam, że może by tym ludziom coś zrobić, zintegrować ich, bo przez tą pandemię ciężko było. Jak ta pierwsza fala minęła, ochłonęliśmy wszyscy, postanowiłam zrobić festyn rodzinny w 2020 r. – wspomina Pająk.
- Nie mając ani złotówki na koncie sołeckim, imprezę zorganizowaliśmy dzięki sponsorom. Dla tych najmłodszych były piękne dmuchańce, bawiliśmy się przy naszym zespole, moja córka z zięciem prowadzą zespół muzyczny i zaoferowali się, że zagrają nam za darmo. Były kiełbaski z grilla, panie upiekły ciasta, kto co mógł, to zrobił. Jeden człowiek wiele nie może zrobić, ale w grupie możemy.
W 2021 r. były ponowne wybory sołeckie, ponieważ od sołectwa Dylów A oddzielił się Tuszyn i powstało odrębne sołectwo.
- Do tej pory fundusz sołecki dzielony był na dwie wsie i w sumie nic konkretnego nie działo się ani w jednej, ani drugiej miejscowości – przyznaje Teresa Pająk, która pozostała gospodarzem Dylowa A.
- Nasza wioska liczy ok. 150 mieszkańców, dużo młodych ludzi jest, budują się, powstaje nowe osiedle. Jest tutaj cisza, spokój, blisko do Pajęczna, może się kiedyś nawet połączy z miastem. Pochodzę z Sadowca i kiedy pierwszy raz przyjechałam tutaj z mężem, stwierdziłam, że jest to koniec świata, ale mieszkając tutaj, widząc jak się zmienia wioska, ludzie, nie chciałabym się stąd wyprowadzać. To jest moje miejsce na ziemi, da się tu żyć, dobrze też z ludźmi.
W 2021 r. powstał projekt placu zabaw i siłowni napowietrznej na działce, którą dotychczas dzierżawiła od gminy sołtyska (naprzeciwko swojego domu). Sołectwo wzbogaciło się również o dwa namioty imprezowe, 10 stołów i 20 ławek, bo wcześniej nie posiadało takiego wyposażenia.
- W tym roku pieniądze sołeckie zostały przeznaczone na plac zabaw, stanęło pierwsze urządzenie (w sierpniu). Dzieci już korzystają, ściskają mnie i to jest satysfakcja, że człowiek robi coś dobrego – wzrusza się sołtyska.
Dylów A w tym roku był również gospodarzem dożynek parafialnych w Pajęcznie. Sołectwo przygotowało piękną oprawę, była bryczka konna, kobiety w strojach z Zakopanego. Wierni przyznali, że takich dożynek nie pamiętają. Zwieńczeniem organizacji święta plonów była biesiada sąsiedzka. Mimo deszczu, mieszkańcy dobrze się bawili. Jeszcze w tym roku sołtyska chciałaby zorganizować święto ziemniaka.
- Jeżeli się chce, to da się zrobić wiele. Wiadomo, że nie wszyscy się angażują, bo są też starsze osoby, czasem jednak pomogą, ale ze względu na chorobę np. nie przyjdą na zabawę. Mogę też liczyć na moją rodzinę, młodych mieszkańców – zaznacza.
- W przyszłym roku obiecaną mam pomoc sponsorów odnośnie doposażenia placu zabaw. Chciałabym do końca kadencji skończyć ten plac zabaw, siłownię, ogrodzić i postawić altanę. Z dalszych planów to ścieżka rowerowa do Pajęczna, bo bardzo dużo jeździmy na rowerach – wymienia swoje cele sołtyska.
Teresa działanie na rzecz społeczeństwa ma w genach. Jej mama była radną, podejmowała się różnych inicjatyw i starała się pomagać ludziom.
- Spełniam się w sołtysowaniu, lubię dla ludzi coś zrobić, jeżeli ktoś jest wdzięczny, to czuję radość, takie spełnienie, są wiadomo czasami jakieś zgrzyty, ale lubię pomagać ludziom. Szyliśmy maseczki dla dzieci z domu dziecka, po raz pierwszy siadłam wtedy za maszyną, ciasta upiekliśmy na festyn charytatywny. Nasze dziewczyny są chętne do pomocy, jeżeli jest taka potrzeba to jesteśmy gotowi, a ja z nimi na czele – podsumowuje gospodarz Dylowa A.
- Sołtys powinien być otwarty dla wszystkich ludzi, musi działać, umieć też krzyknąć, bo ludzie są różni. Bardzo to miłe, kiedy społeczność podziękuje za pracę, bo to dodaje skrzydeł.
Teresa Pająk od siedmiu lat jest na emeryturze, ma ośmioro wnucząt, 92-letnią mamę. Kocha podróże, z których wraca z nowymi pomysłami, lubi jeździć na rowerze i piec ciasta. Zimą stara się też znaleźć czas na książkę.

Katarzyna Cieślik
[email protected]

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości