Dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury i Sportu w Białej, Katarzyna Pichlińska, przedstawiła radnym harmonogram imprez kulturalnych. Jak sama przyznała, stworzenie go nie było rzeczą łatwą, a wydarzenia plenerową stoją pod dużym znakiem zapytania. Najpewniej nawet dożynki się nie odbędą. Dyrektorka liczy, że chociaż spotkanie opłatkowe się uda się zorganizować.
W ubiegłym roku kalendarza wydarzeń kulturalnych w Białej wpisano kilka większym imprez. Gminny Dzień Kobiet był pierwszą, po remoncie kuchni w remizie w Białej, i jak do tej pory ostatnią, która się odbyła. Nie zanosi się na to, żeby w najbliższym czasie była szansa na organizację większego spotkania.
Jak zapewniała Katarzyna Pichlińska, kiedy rząd luzuje obostrzenia, GOKiS wznawia zajęcia. Biblioteki pracują zgodnie z zasadami sanitarnymi.
- Odbywają się próby sekcji muzycznej i orkiestr oraz zespołów śpiewaczych – relacjonowała Pichlińska radnym 10 marca.
- Dla zespołów jest to przykre, bo próby były związane z tym, że gdzieś mogły pojechać, wziąć udział w jakiś konkursach, przeglądach, a na razie nie mamy sygnałów aby ktoś takie imprezy otwarte organizował – podawała.
- Młodzież sekcji muzycznej odwrotnie, nie biorą co prawda udziału w otwartych festiwalach, ale jest dużo takich konkursów, które odbywają się on-line i tam bardzo chętnie ta młodzież bierze w nich udział.
Dyrektorka ośrodka zaznacza, że przedstawiony harmonogram jest właściwie tylko orientacyjny, co wynika z sytuacji pandemii.
- Ułożenie takiego realnego harmonogramu imprez na ten rok, przyznam, nie było łatwe – mówiła.
- Zresztą ubiegły rok i koronawirus pokazały nam, jak to życie wygląda. Można planować, a rzeczywistość podyktowana koronawirusem, co chwilę zmieniała naszą działalność.Rraz byliśmy otwarci, zaraz potem zamknięci. Musieliśmy się zgonie z rozporządzeniami dostosowywać. Obecnie skupiamy się na takiej podstawowej działalności – zaznaczała.
- Tworząc ten kalendarz byłam optymistycznie nastawiona, uważałam, że jeśli będzie ta szczepionka, to może od lata te festyny, takie większe, wewnętrzne imprezy, będą mogły się odbywać. Okazuje się, że nie jest to tak fajnie. Zresztą w planie te większe imprezy są z zapytajnikiem i na tę chwilę możemy powiedzieć, że ich po prostu nie będzie – podawała, informując, że zastanawiała się nad dożynkami, ale na te nie wszystkie sołectwa zachowały środki.
- Chciałabym, żeby chociaż wieczerza wigilijna, która jest przesunięta, bo w tamtym roku miała być w Wiktorowie i w tym roku też jest także tam zaplanowana, się odbyła, ale trudno mi powiedzieć czy będzie to realne– skwitowała.
Magdalena Lizurej
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze