Reklama

Wędkarski Powiatowy Dzień Dziecka w Działoszynie

Stowarzyszenie Koło Wędkarskie w Działoszynie, przy wsparciu Powiatu Pajęczańskiego, po raz kolejny zaprosiło podopiecznych Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego im. Kawalerów Orderu Uśmiechu do wspólnej zabawy i przygody z wędką. We wtorek, 2 czerwca, wokół Okrągłego Stawu za Pałacem Męcińskich zaroiło się od amatorów moczenia kija. Nie zabrakło też prezentacji sprzętów oraz wozów policyjnych i strażackich, grilla, prezentów i uśmiechu.

Wędkowanie to wielka frajda dla naszych dzieci

Wędkarska impreza dla podopiecznych Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego (SOSW) w Działoszynie z roku na rok cieszy się coraz większą popularnością. Tegoroczna frekwencja była imponująca. We wtorkowy ranek, nad Okrągły Staw w Działoszynie, goście nadciągali tłumnie samochodami, busami i spacerkiem.

- Jest nam bardzo miło, że kolejny raz zostaliśmy zaproszeni. Dzieciaki bardzo sobie chwalą udział w tym wydarzeniu. Wędkowanie to dla nich wielka frajda, której nie mają na co dzień. Chętnie przymaszerowaliśmy piechotą. Zajęło nam to prawie 40 minut, ale warto – opowiada z uśmiechem Aldona Lewandowska, opiekunka dzieci ze SOSW w Działoszynie.

Reklama

Tak to się wszystko kręci

Zanim goście przystąpili do łowienia ryb, posilili się pieczonymi kiełbaskami i smakowitymi kanapkami. Naładowali akumulatory i ruszyli wędkować pod troskliwym okiem profesjonalnych instruktorów. Stanowisk było osiem. Każdy wędkarz opiekował się pięcioosobowymi grupami. Zawodnicy kolejno robili półgodzinną „zasiadkę” wędkarską.

- Jak się coś udaje złowić to jest super. A później grupa, która była na rybach idzie do stołu, a następna do wędkarzy. I tak to się wszystko kręci ładnie, pięknie i wspaniale – relacjonuje Maciej Tasarz, prezes Stowarzyszenia Koło Wędkarskie w Działoszynie.

Reklama

Pierwszą zdobycz wyciągnął z wody Stanisław, przy wsparciu pana Wiesława. Lśniący karp wzbudził owacje i radość wśród publiczności, zapozował do pamiątkowych fotek, po czym bezpiecznie wrócił do stawu.

- Dzieci bardzo się cieszą i z niecierpliwością czekają na ten dzień. Mój uczeń, siedmioletni Józio, mówił mi, że od trzech dni nie spał, bo tak bardzo już chciał łowić ryby – opowiada Magdalena Patocka, wychowawczyni w SOSW w Działoszynie.

Atrakcyjni strażacy i policjanci

Nie brakowało też atrakcji towarzyszących. Duże zainteresowanie podopiecznych SOSW wzbudziły prezentacje policjantów i strażaków. Dzieciaki z zapałem pakowały się do policyjnego radiowozu, przymierzały kamizelki kuloodporne czy podziwiały sygnały świetlne i dźwiękowe. Ogromna ciekawość ogarnęła młodych ludzi na widok wozu strażackiego i jego wyposażenia. Druhny i druhów z OSP KSRG Działoszyn zalała istna lawina dociekliwych pytań o sprzęt i strażacką służbę. Kolejka chętnych do przymierzenia spalinowego opryskiwacza zdawała się nie mieć końca.

Reklama

Bardzo fajny dzień

Maciej Tasarz podkreśla, że impreza jest szczególna, bo oprócz pasji do wędkowania, dzieci rozwijają też szacunek dla przyrody.

- To bardzo fajny czas. Życzyłbym sobie jak najwięcej takich dni – mówi prezes działoszyńskiego koła wędkarskiego.

- Dzieciaki przeżywają ten dzień przez kilka kolejnych. Opowiadają w szkole, że mieli wędki w ręce, że ktoś rybę złowił, że ją widzieli prawdziwą i żywą. To dla nich niesamowita atrakcja – dodaje Aldona Lewandowska.

Koło wędkarskie może liczyć na wsparcie

Zbiornik i teren wokół Okrągłego Stawu wyremontowali sami wędkarze, przy wsparciu Urzędu Marszałkowskiego oraz Urzędu Miasta i Gminy Działoszyn.

Reklama

- Praca członków koła przy odbudowie wyspy i stawu była wręcz heroiczna. I widać jej efekty. A najważniejsze są te dzieciaki, którym możemy sprawić radość – podkreśla Maciej Tasarz.

Starosta pajęczański Jarosław Szczęsny docenia inicjatywę wędkarzy z Działoszyna i zapewnia, że mogą liczyć na wsparcie ze strony powiatu.

- Mam nadzieję, że będzie więcej takich wydarzeń. Jeśli pojawią się podobne pomysły, to na pewno znajdą wsparcie z mojej strony – deklaruje starosta pajęczański i  dodaje żartobliwie, że chociaż nie wędkuje, to rybkę lubi zjeść i nie wyklucza, że następnym razem sam zarzuci wędkę.

Reklama

- Brawa dla organizatorów za tak fajną inicjatywę. Jest tu wędkarstwo, kultura, rozrywka, edukacja, zabawa, integracja, wspaniała atmosfera i świeże powietrze. Wszystko czego dusza zapragnie. I tak powinno być – podsumowuje Jarosław Szczęsny.

Miejsce zdarzenia mapa Wieluń
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 05/06/2026 11:20
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości