Wybrali się tylko potrenować, a wyciągnęli z wody prawdziwego potwora. Przecierali oczy ze zdumienia. Takiego czegoś jeszcze nie widzieli.
- Tak duża ryba przetrwała mimo głośnej katastrofy w Odrze. Matka Natura wygrała z ludzką głupotą - mówi dla portalu kulisy.net Michał Chełkowski, wędkarz który razem z kolegą Grzegorzem Chlebowskim wyciągnął z wody suma potwora.
A rzecz działa się przy Moście Pionierów w Szczecinie. Było przed 2 w nocy. Po kilku godzinach nieudanych prób, nagle jakieś olbrzymie branie.
- Wcinam ile pary w łapach i wtedy zaczyna się prawdziwe rodeo. Zmienialiśmy się holem, aby każdy mógł poczuć tego dinozaura - relacjonuje wędkarz.
Reklama
Sum, mierzący 245 cm, skusił się na przynętę w postali okonia. Trochę odpoczął po holowaniu i po krótkiej sesji zdjęciowej trafił tam skąd go wyciągnęli. Potwór dalej żyje sobie w polskich wodach i może kiedyś znów zachwyci jakiegoś wędkarza.
Ciekawostką może być fakt, że olbrzymi sum nie jest największą rybą jaką z wody wyciągnął Michał Chełkowski 253-centymetrowy okaz trafił mu się wcześniej w wodach Hiszpanii.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze