Reklama

Wyzwolenie Wielunia spod niemieckiej okupacji. 80 lat temu Armia Czerwona wkroczyła do miasta

Mija 80 lat od zakończenia okupacji niemieckiej na ziemi wieluńskiej. Wieluń został „wyzwolony” przez wojsko radzieckie w dniach 18-19 stycznia 1945 r. Poległych żołnierzy pochowano w zbiorowych kwaterach na tutejszym cmentarzu. PRL-owski pomnik postawiony dla upamiętnienia dla „polsko-radzieckiego braterstwa broni” usunięto z miasta w 2019 r. na mocy tzw. ustawy dekomunizacyjnej

80. rocznica wyzwolenia Wielunia spod niemieckiej okupacji

Równo 80 lat temu zakończyła się okupacja niemiecka na ziemi wieluńskiej. Położyła jej kres ofensywa wojskowa Armii Czerwonej. Do samego Wielunia pierwsze oddziały radzieckie (wchodzące w skład I Frontu Ukraińskiego) wkroczyły 18 stycznia 1945 r. Następnego dnia przed południem miasto było już opanowane przez Rosjan. Wydarzenia zwiastujące rychłe zakończenie II wojny światowej tak opisuje historyk prof. Tadeusz Olejnik:

„(...)Rosjanie manewrem oskrzydlającym zaatakowali Wieluń od strony południowej. Przez całą noc trwały w mieście walki, w trakcie których spłonęło kilka domów na ulicach Krakowskie Przed¬mieście, Augustiańskiej, św. Barbary oraz budynki szkolne przy ul. Rudzkiej i Krakowskie Przedmieście. W trakcie walk Niemcy, ponosząc ciężkie straty, pod osłoną nocy opuścili miasto (...)”

Reklama

Żołnierzy radzieckich poległych na ziemi wieluńskiej w styczniu 1945 r. pochowano w kwaterach zbiorowych na cmentarzu parafialnym w Wieluniu.

Na pamiątkę „wyzwolenia” w latach 60. XX w. postawiono w centrum miasta pomnik żołnierzy, symbolizujący „polsko-radzieckie braterstwo broni”. Co roku odbywały się przy nim spotkania, czy nawet uroczystości upamiętniające wydarzenia ze stycznia 1945 r. Siermiężny w formie i prowokujący spory relikt PRL został usunięty z miasta w 2019 r. na mocy tzw. ustawy dekomunizacyjnej.

Reklama

Kwatery żołnierskie na wieluńskim cmentarzu (fot. ZR)

19 stycznia 1945 r. miasto znów było bombardowane

Dzięki dokumentom zachowanym w archiwum wojskowym ZSRR wiemy, że na Wieluń nacierały dwie brygady pancerne, pułk ciężkiej artylerii samobieżnej i dywizja strzelecka. Miasto doznało kolejnych zniszczeń, w również w wyniku bombardowania niemieckiego lotnictwa. O nalotach wspomina m.in. w swoim pamiętniku Janina Marciniak, mieszkanka osady Cukrownia.

„Od samego rana samoloty. Ogromne samoloty na Wieluń i szosę. Idą tanki rosyjskie szosami. Uciekliśmy do Stawu koło szkoły. Ludzie biegają ja zwariowanie. Samoloty co 10 minut biją na Wieluń. Ogromnie się boję, chyba zwariuję. O Jezu, co to będzie, czy przeżyjemy? Tak ogromnie walą, i działa przeciwlotnicze, i samoloty, i armaty, i karabiny maszynowe. Straszny dzień” - odnotowała pani Janina w zapisku z 19 stycznia 1945 r.

Reklama

Według relacji świadków (zachowanych w Muzeum Ziemi Wieluńskiej), w dniach poprzedzających „wyzwolenie” z miasta uciekali niemieccy cywile, volksdeutsche, żandarmi. Wielunianie mieszkający w centrum, obawiając się działań wojennych, opuszczali swoje domy i szukali schronienia na obrzeżach miasta. Niektórzy wybierali kamieniołomy czy pola uprawne - wierzyli, że otwarte przestrzenie zapewnią im większe bezpieczeństwo. Jednak z powodu silnych mrozów wielu zdecydowało się na schronienie w piwnicach.

Ofensywa Armii Czerwonej na ziemi wieluńskiej

Rosyjska ofensywa dotarła na ziemię wieluńską w niespełna tydzień od rozpoczęcia operacji wiślańsko-odrzańskiej, zwanej też styczniową lub zimową. Jej celem było jak najszybsze dotarcie do Berlina i rozbicie hitlerowskiego wojska. Zmasowany atak Armii Czerwonej na niemieckie jednostki okupujące terytorium Polski ruszył 12 stycznia 1945 r. Tego dnia ponad 2 mln sowieckich i polskich żołnierzy przerwało linię frontu na Wiśle i Narwi.

Reklama

Na ziemi wieluńskiej wyzwaniem dla Rosjan było przełamanie linii Warty. Natarcie ułatwiło zdobycie i utrzymanie mostu w Krzeczowie przez oddział zwiadowczy Armii Czerwonej 17 stycznia 1945 roku. W hołdzie żołnierzom postawiono w nadwarciańskiej wsi armatę z pamiątkową tablicą.

Pod koniec lutego Armia Czerwona osiągnęła linię Odry. Terytorium Polski zostało oczyszczone z jednostek niemieckich. W trakcie ofensywy żołnierze radzieccy dopuścili się licznych aktów przemocy wobec ludności cywilnej, w tym Polaków.

Reklama

"Dekomunizacja" przestrzeni publicznej w Wieluniu. Pomnik żołnierzy trafił w prywatne ręce

Ostatnie lata przyniosły przyniosły swego rodzaju sprawdzian społecznej recepcji „wyzwolenia” 1945 r., kładącego kres niemieckiej okupacji i zarazem torującego drogę do zainstalowania w Polsce systemu komunistycznego zależnego od Moskwy. Ożywione dyskusje sprowokowała tzw. ustawa dekomunizacyjna, mająca swoje reperkusje również dla Wielunia.

W oparciu o przepisy ustawy wojewoda łódzki, po konsultacji z Instytutem Pamięci Narodowej, zmienił nazwę odwołującą się do wydarzeń ze stycznia 1945. Ulica 18 Stycznia stała się ul. Lecha Kaczyńskiego. Nie na długo jednak. Ze skargi samorządu Wielunia sprawą zajął się sąd administracyjny, który uchylił zarządzenie wojewody, w efekcie czego przywrócono poprzednią nazwę i tak już zostało do dziś.

Reklama

Kolejna odsłona „dekomunizacji” przestrzeni publicznej nadeszła pod koniec 2019 r., kiedy wywieziono z miasta pomnik „Pogromcom hitleryzmu”. Monument autorstwa łódzkiej rzeźbiarki Jadwigi Janus powstał w latach 60 XX w. Wojewoda nakazał usunąć pomnik żołnierzy, który w świetle ówcześnie wydanej opinii IPN „w sposób jednoznaczny i bezsporny symbolizuje komunizm, a co za tym idzie nie może pozostawać w przestrzeni publicznej demokratycznego państwa prawa”. PRL-owskim reliktem zaopiekował się mieszkaniec pobliskiego Młyniska, umożliwiając wszystkim chętnym dostęp do niego.

Demontaż pomnika "Pogromcom hitleryzmu" w grudniu 2019 r. (fot. arch. UM w Wieluniu)

Reklama

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 19/01/2025 17:41
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości