Reklama

Zagrajmy w otwarte karty

O milionach dla regionu z rządowych programów, konflikcie z burmistrzem i życiu w czasach pandemii z posłem RP Pawłem Rychlikiem rozmawia Antoni Zych

Antoni Zych: Panie pośle, 36 milionów złotych trafi do wieluńskich samorządów z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg. Sam Powiat Wieluński na realizację inwestycji otrzyma aż 30 milionów. To rekordowe dofinansowane w skali województwa. Jak się załatwia taką kasę?
Paweł Rychlik:- To ogromne pieniądze. Jeszcze na terenie powiatu tak wielkiego dofinansowania na remonty dróg nie było. Nie tylko kwota dofinansowania robi wrażenie, ale również stopień dofinansowania. To są dofinansowania inwestycji w wymiarze 70-ciu i 80-ciu procent. A żeby dostać dofinansowanie, trzeba napisać dobry wniosek, wykazując się przy tym dużym rozsądkiem. 
Inwestycje drogowe są bardzo potrzebne, zarówno dla użytkowników tych dróg jak i ogólnie pojętego rozwoju gospodarczego. Dzięki rządowemu wsparciu, zostaną zrealizowane naprawdę duże inwestycje, przy niewielkim wkładzie finansowym naszych samorządów. 

Przypomnijmy na co te pieniądze…
- Wspomniane 30 milionów to dotacja na drogę z Gabrielowa do Rychłocic. Bardzo duże dofinansowanie otrzymała gmina Mokrsko, prawie trzy miliony złotych. Ale z rządowego programu skorzystały tym razem także inne gminy, chociażby Skomlin, który otrzymał dofinansowanie na budowę drogi między Skomlinem a Wróblewem. Wsparcie otrzymały też gminy Czarnożyły i Wierzchlas. 

Reklama

Ale jest jeszcze lista rezerwowa?
- Tak, to prawda. Jest jeszcze lista rezerwowa, na której znajdują się inne gminy powiatu wieluńskiego i wierzę, że w ciągu roku i one otrzymają dofinansowanie.

Kolejny raz gmina Wieluń ma powody do niezadowolenia. Zresztą już po ostatnim rozdaniu z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych burmistrz Paweł Okrasa „płakał”, że kolejny raz nie otrzymał żadnych pieniędzy rządowych. Między wierszami można wyczytać, że chodzi o konflikt między panami. Burmistrz nic nie dostaje, bo pan go nie lubi?
- Nigdy nie przedkładam osobistych relacji nad interesy Ziemi Wieluńskiej i powiatu wieluńskiego. Myślę, że świadczą o tym pieniądze, które spływają do naszego regionu. Pragnę przypomnieć, że w pierwszym rozdaniu Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych gmina Wieluń otrzymała bardzo dużą dotację, bo pięć i pół miliona złotych. Podczas, gdy inne gminy musiały zadowolić o wiele mniejsze kwoty. Z tych pieniędzy na terenie gminy Wieluń zostanie przebudowana ulica Polskiej Organizacji Wojskowej oraz wybudowane korty tenisowe. Pieniądze, które trafiają na lokalne inwestycje są dzielone uczciwie i w miarę równomiernie. Wszyscy chcieliby, żeby ich gmina otrzymała rekordowe dofinansowanie za każdym razem, ale to jest niemożliwe. 
Traktuję Ziemię Wieluńską jako całość, nie tylko jako Wieluń. Inne gminy w naszym powiecie również zasługują na wsparcie. Przypomnę, że gdyby gmina Wieluń otrzymała dofinansowanie na budowę aquaparku, to nie otrzymałyby dofinansowań wszystkie inne gminy z naszego regionu.
Personalne wycieczki pana burmistrza, odbieram raczej jako chęć zatuszowania jego niepowodzeń. Myślę, że dotychczasowe osiągnięcia burmistrza znacznie odbiegają od wyborczych obietnic z kampanii w 2018 roku. Jego skuteczność w działaniu pozostawiam ocenie mieszkańców. Nie jestem od tego, aby wystawiać oceny.

Reklama

Zatem jak odnosi się pan do oceny burmistrza Pawła Okrasy, który uważa, iż Wieluń dotychczas nie skorzystał na tym, że Paweł Rychlik został posłem.
- Zagrajmy w otwarte karty. Niech każdy z nas położy na stole załatwione sprawy, inwestycje i dotacje, do których przyłożył rękę. Ja nie mam się czego wstydzić. Za to stawiam podobne pytanie: co zyskał Wieluń na tym, że burmistrzem jest Paweł Okrasa?
Mogę przedstawić co zadziało się, przy moim udziale, od grudnia 2018 roku, na terenie Wielunia i Ziemi Wieluńskiej, zaczynając od stosunkowo niewielkich inwestycji takich jak budowa sali gimnastycznej przy Zespole Szkół nr 1, uzyskanie dofinansowania na budowę sali przy Szkole Podstawowej nr 5, a kończąc na ogromnych pieniądzach dla wieluńskiego szpitala. Proszę zwrócić uwagę jak wiele dróg w tym czasie zostało wyremontowanych, przy udziale rządowego wsparcia. Przykładów mojego zaangażowania jest więcej. 
Jako poseł stawiam przed sobą duże zadania. Zabiegam o inwestycje, które będą bodźcem dla rozwoju naszego regionu. Mam na myśli choćby budowę drugiej obwodnicy Wielunia. To jest przedsięwzięcie strategiczne. Bardzo ważna jest także przebudowa drogi krajowej łączącej Wieluń ze Złoczewem. Zostanie przebudowana i dostosowana do aktualnego natężenia ruchu i tonażu.

Ale zdarza się też, że burmistrz pana chwali. Tak było, gdy gmina Wieluń przystępowała do programu „Kolej plus”. 
- Nie chciałbym znów odnosić się do recenzji pana burmistrza. Moim recenzentem są mieszkańcy, na ich rzecz działam.

Reklama

Krótki mówiąc, nie pracuje pan dla burmistrza?
- Pracuję dla mieszkańców Ziemi Wieluńskiej. Natomiast jeśli idzie o program „Kolej plus”, to zabiegam o uruchomienie połączenia kolejowego między Wieluniem a Łodzią, przez Siemkowice. Ale bardzo ważna jest także przebudowa linii kolejowej 181. To jest linia łącząca Wieluń z Wrocławiem. Ale tutaj głównym działaniem będzie przebudowa linii między Kępnem a Oleśnicą. Inwestycja pozwoli dostosować trasę do większych prędkości, dzięki czemu będą mogły kursować tam pociągi pośpieszne. To połączy Wieluń i Wieruszów z Wrocławiem, który jest dla nas bardzo dużym ośrodkiem, przede wszystkim akademickim. Z mojej inicjatywy powstała grupa robocza, składająca się z posłów okręgu wrocławskiego i południowej wielkopolski. Wspólnie zabiegamy o realizację tego przedsięwzięcia, wartego kilkaset milionów złotych.

Przy trzecim rozdaniu pieniędzy z RFIL najwięcej skorzystała gmina Działoszyn.
- Duże pieniądze zostały tu przeznaczone na remonty dróg. Ale ważną inwestycją jest także przebudowa nowego targowiska. Jak widać, dzięki dobrym wnioskom i rozsądnemu podejściu wiele można zyskać.

Reklama

Jesteśmy w trakcie pandemii. Pan również zachorował, trafiając na oddział covidowy w wieluńskim szpitalu. Odkąd jest pan posłem do tej placówki skierowano 12 milionów z funduszy zewnętrznych. Czy ten zastrzyk finansowy dało się zaobserwować już w trakcie pana pobytu?
- Przede wszystkim dziękuję pracownikom szpitala i Szpitalnego Oddziału Ratunkowego za ich pracę i zaangażowanie. Po kilkudniowej hospitalizacji, mogę śmiało stwierdzić, że obsługa pacjentów na wieluńskim oddziale covidowym jest na bardzo wysokim poziomie. Zresztą podobne sygnały odbieram od pacjentów innych oddziałów.
A co do inwestycji, to wieluński szpital będzie w tym roku wielkim placem budowy. Nastąpi przebudowa i zupełna zmiana lokalizacji Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Zostanie również przebudowany oddział ginekologiczno-położniczy. Rodzi się tam ponad 700. dzieci rocznie, a warunki tam dziś panujące przypominają głęboki PRL. Obecnie w przebudowie jest pracownia diagnostyki obrazowej. Decyzją premiera Wieluń otrzymał jeden z 19. tomografów do walki z koronawirusem. Ale wiadomo, że po pandemii będzie dalej wykorzystywany. Jesteśmy w przeddzień otrzymania kolejnej transzy z ministerstwa zdrowia. Milion i 200 tys. zł przeznaczone zostanie na zakup sprzętu, pozwalającego lepiej diagnozować i leczyć. Tych pieniędzy, w przeciągu dwóch lat, trafiło do naszego szpitala bardzo dużo, bo ponad 12 milionów złotych.

A co pan powie wszystkim tym, którzy mają już dosyć pandemii, dosyć obostrzeń, noszenia maseczki, nie chcą się szczepić? Co powie pan rozzłoszczonym przedsiębiorcom?
- Ja też mam dość pandemii. Gdy zaczynałem nową kadencję, miałem inne plany. Z pewnością każdy z nas chciał, żeby ten czas wyglądał inaczej. Współczuję wszystkim, którzy stracili bliskich. Koronawirus to nie żart. Współczuję także osobom, które straciły miejsca pracy, czy przedsiębiorcom tracącym dochody w związku z pandemią. Rząd wprowadził tarcze pomocowe, ale wiadomo, że lepiej samemu zarabiać niż czekać na zapomogę. Jestem przekonany, że już niedługo wrócimy do normalnej rzeczywistości, na ścieżkę rozwoju gospodarczego.

Reklama

Po protestach kobiet, w lokalnej przestrzeni zawiązała się nieformalna grupa ludzi, którzy bardzo pana nie lubią i wyrażają tę niechęć choćby na portalach społecznościowych. Co pan na to?
- Jako osoba publiczna muszę mierzyć się także z hejtem. Szanuję poglądy wszystkich, mam również swoje. Chciałbym jednak, żeby w dyskusji, szczególnie tej publicznej, zachowany był pewien poziom kultury i języka. Wszyscy popełniamy błędy. Jesteśmy tylko ludźmi. Ale każdemu należy się szacunek, także tym, z którymi się nie zgadzamy.
 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości