Reklama

Podsumowanie akcji Święty Mikołaj na Kresach 2025. Wzruszająca lekcja patriotyzmu

Nastrój Świąt Wielkiej Nocy jeszcze na dobre nie minął i taki klimat towarzyszy finałowi akcji Święty Mikołaj na Kresach 2025. A motto przewodnie to: życzliwość, otwarte serca i gotowość do niesienia pomocy nie tylko od święta. - Nawet najmniejszy gest potrafi nieść wielką zmianę, a dobro ma niezwykłą moc jednoczenia ludzi – rozpoczynają dzieci z Kraszkowic uroczystość podsumowania akcji charytatywnej dla swoich rówieśników, Polaków mieszkających na Litwie.

Wzruszający finał akcji Święty Mikołaj na Kresach

W środę, 8 kwietnia, do Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Kraszkowicach przybywają tłumy zacnych gości. Nie brakuje samorządowców, radnych, przedstawicieli instytucji oświatowych i kulturalnych, a najmilszymi gośćmi są polskie dzieci z Pakieny na Litwie i ich opiekunowie.

- Jesteśmy bardzo wdzięczni księdzu Ryszardowi Umańskiemu i wszystkim za pamięć o nas – mówi Magdalena Mazilo, uczennica polskiej Szkoły Podstawowej im. Czesława Miłosza w Pakienie na Litwie.

- Dzisiejszy dzień będzie pełen wrażeń. Będziemy tańczyć i śpiewać. Na razie mamy tremę i jest trochę strasznie, chociaż nie po raz pierwszy występujemy. Mamy nadzieję, że państwu spodoba się – z uśmiechem dodaje Marta Marcinkiewicz, młoda Polka z Wileńszczyzny.

Reklama

- I w Polsce nie jesteśmy po raz pierwszy. Bywamy tu bardzo chętnie – dopowiada koleżanka z zespołu.

Wrażeń faktycznie nie brakuje. Płyną podziękowania, gratulacje, życzenia, drobne upominki i morze życzliwości. Są też momenty wzruszenia i bardziej podniosłe chwile. Część artystyczną rozpoczynają młodzi członkowie szkolnego koła wolontariatu w Kraszkowicach. Później publiczności prezentuje się polska młodzież z Pakieny na Litwie. Na gości czeka ciepły posiłek i słodki poczęstunek.

Patriotyzm, tradycja, kultura i historia

Gości wita Elżbieta Jajczak, dyrektor Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Kraszkowicach, podkreślając, że patriotyzm, tradycja, kultura i historia to hasła, do których drogę wskazał i otworzył lokalnej społeczności ksiądz Ryszard Umański, prezes Towarzystwa Patriotycznego Kresy.

Reklama

- Jesteśmy dumni i cieszymy się, że na terenie powiatu wieluńskiego, w gminie Wierzchlas, ta akcja ma swój hub, gdzie gromadzą się dzieci, młodzież i dorośli z naszego terenu i nie tylko, o czym świadczy obecność ekipy z Bełchatowa. Kochani goście, czujcie się zawsze do nas zaproszeni – dołącza do powitań Krzysztof Dziuba, wicestarosta wieluński.

- Dziękujemy pani dyrektor i całej ekipie z Kraszkowic, że dzieci i młodzież z powiatu wieluńskiego mogą się uczyć dzięki tej akcji praktycznego wymiaru pomocy, ale też wspaniałej historii i dziejów naszej ojczyzny – dodaje.

Reklama

Za każdą akcją kryje się człowiek

Ksiądz Ryszard Umański, spiritus movens całej akcji, nawiązuje do corocznych wyjazdów na Litwę oraz tradycyjnych spotkań i mszy świętej w Ostrej Bramie.

- Wtedy patrzę Matce Bożej prosto w oczy i bardzo jej dziękuję za każde dobro, które czynimy wobec innych. Bo za każdą akcją kryje się człowiek – akcentuje ks. Ryszard Umański.

Jak relacjonuje kapłan, w ubiegłorocznej akcji Święty Mikołaj na Kresach zgromadzono ok. 5 tysięcy paczek dla polskich dzieci mieszkających na Wileńszczyźnie, ale nie tylko. Około 2 tysięcy paczek trafiło na Ukrainę, również do młodych Polaków z obwodu lwowskiego. Prezenty wędrują też na Białoruś, choć wiąże się to z pewnymi trudnościami.

Reklama

- Przekazujemy paczki Polakom, którzy zostali wyrzuceni z Białorusi i mieszkają teraz w Białymstoku. A oni, w sobie wiadomy sposób, już mają receptę, żeby paczki trafiły do polskich dzieci na Białorusi – mówi ksiądz prezes.

Wileńszczyzna: gościnność i wspaniałe ludzkie serca

Akcja ma dwa nurty. Pierwszy z nich to pomoc charytatywna, oparta na zaangażowaniu społeczności szkolnych. Drugi to wątek patriotyczny i pielęgnowanie polskości na kresach wschodnich.

- Najpiękniejsze jest jednak to, żeby jechać na Wileńszczyznę. To tylko 700 kilometrów. Nie ma granicy. Jest za to przepiękne miasto, gościnność i wspaniałe ludzkie serca – zagrzewa ksiądz Umański do osobistego spotkania z Polakami na Litwie.

Reklama

- Tym bardziej, że przez długi czas nie mogliśmy do nich jeździć i ich odwiedzać. Niektórzy nawet nie wiedzą, że tam mieszkają Polacy. Nie polonia, ale Polacy. Oni nie wyjechali, oni zostali. I są dumni, że są Polakami, że mają biało-czerwoną flagę. To jest bardzo wzruszające – dodaje.

Wójt gminy Wierzchlas Leszek Gierczyk akcentuje, że Ziemia Wieluńska ma tak głowę, jak i serce tej wspaniałej akcji.

- Głowa, która wszystkim kieruje to ksiądz Ryszard, a serce to nasza Ela Jajczak, dyrektor tej szkoły. Potrafią zarazić wielką potrzebą pomagania i miłością do Wileńszczyzny. Wielkie brawa dla nich. A kiedy ktoś raz pojedzie na Wileńszczyznę i spojrzy w oczy Polaków, którzy tam zostali, to już ciągle będzie czuł potrzebę, żeby nieustannie tam wracać – zapewnia wójt Gierczyk.

Reklama

- Dzisiaj jesteście z nami i przywieźliście nam cząstkę tej wspaniałej Wileńszczyzny, którą wielu z nas pokochało. Dziękujemy – zwraca się włodarz gminy Wierzchlas do przyjaciół mieszkających na Litwie.

Polska brzmi cudownym znaczeniem

Do podziękowań dołącza Magdalena Zych, wicedyrektor szkoły w Kraszkowicach, a jednocześnie dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury i Sportu w Wierzchlesie, podkreślając, że opiekunowie z Pakieny mogą być dumni ze swoich uczniów.

- To, co mogliśmy dziś oglądać, to urzekanie patriotyzmem i prawdziwym życiem. Dla naszych rodaków, mieszkających na Wileńszczyźnie, słowo Polska, wymawiane z wielkim szacunkiem, brzmi cudownym znaczeniem. Serdecznie wam dziękujemy za tę wzruszającą lekcję patriotyzmu – podsumowuje Magdalena Zych.

Miejsce zdarzenia mapa Wieluń
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 09/04/2026 16:01
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości