Reklama

Pseudokibice ruszyli na policjantów. Pomylili ich z rywalami

Kryminalni z Radomska udaremnili konfrontację zwaśnionych grup pseudokibiców. Zamaskowani mężczyźni wysiedli z dwóch busów i ruszyli w stronę nieoznakowanego radiowozu, sądząc, że trafili na swoich rywali. Do działań włączyli się także policjanci z Bełchatowa.

Do zdarzenia doszło 9 września po południu na terenie powiatu łaskiego. Kryminalni z Radomska wcześniej zdobyli informacje o planowanym starciu pseudokibiców i ruszyli we wskazany rejon. W pewnym momencie zauważyli busa, który zatrzymał się na widok ich nieoznakowanego radiowozu. Z pojazdu wyszło kilku zamaskowanych mężczyzn. Zaczęli iść w stronę funkcjonariuszy.

Chwilę później przed radiowozem zatrzymał się drugi bus. Z niego również wysiadła grupa osób. Policjanci włączyli wtedy sygnały świetlne i dźwiękowe. Szybko wyszło na jaw, że pseudokibice wzięli nieoznakowany radiowóz za samochód swoich rywali. Kiedy zorientowali się, kto naprawdę znajduje się w środku, zaczęli uciekać.

Reklama

W działania włączyli się policjanci z Bełchatowa. Na terenie miasta zatrzymali jednego z busów, który brał udział w całym zdarzeniu. Wylegitymowali podróżujących nim mężczyzn, a w pojeździe znaleźli między innymi kominiarki w barwach klubowych. Do planowanej bójki ostatecznie nie doszło.

- "Ustawki" pseudokibiców to nielegalne i niezwykle niebezpieczne bójki, podczas których dochodzi do brutalnych starć pomiędzy rywalizującymi grupami. W tych bójkach nie ma żadnych zasad ani zabezpieczenia medycznego - mówi mł. asp. Mateusz Piliński z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.

Reklama

Dzień wcześniej policjanci udaremnili podobną konfrontację w Łodzi. Około godziny 20 na Bałutach zaczęła gromadzić się grupa mężczyzn ubranych w odzież z emblematami jednego z łódzkich klubów. Według ustaleń funkcjonariuszy czekali oni na swoich rywali.

Na miejsce przyjechali policjanci z komendy miejskiej i wojewódzkiej oraz łódzkiego oddziału prewencji. Gdy uczestnicy zobaczyli radiowozy, zaczęli uciekać w różnych kierunkach. Funkcjonariusze opanowali sytuację i wylegitymowali mężczyzn. Również w tym przypadku nie doszło do zapowiadanego starcia.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama