Reklama

W Krzeczowie rzucali granatem i oczyszczali pola minowe

Dawny poligon wojskowy w Krzeczowie, na którym w okresie międzywojennym ćwiczyli m .in. polscy pancerniacy, staje się coraz większą atrakcją. Odwiedzają go miłośnicy historii i wojskowości. Organizowane są tu również wydarzenia, w trakcie których ich uczestnicy dowiadują się o tym, co tu się niegdyś działo.

 

Ostatnim takim wydarzeniem był piknik historyczny dla uczniów i nauczycieli szkół z gminy Wierzchlas. Zorganizowało go Stowarzyszenie Historyczne „Bataliony Obrony Narodowej” z Wielunia. W tej żywej lekcji historii wzięło udział ponad 150 uczniów. Najpierw pod opieką członków stowarzyszenia oraz pracowników Nadleśnictwa Wieluń, do którego należy ten teren, przemaszerowali oni przez poligon i zobaczyli znajdujące się tu umocnienia wojskowe z okresu pierwszej i drugiej wojny światowej. A potem przy dawnej strzelnicy uczestniczyli w innych atrakcjach przygotowanych przez organizatorów. A było ich sporo. Wszystkie nawiązywały do wojskowej przeszłości tego terenu. Uczniowie, wzorem dawnych kawalerzystów, rzucali podkową, bawili się w saperów i oczyszczali pole minowe. Rzucali też granatem ćwiczebnym.

Reklama

- Dla starszych klas przygotowaliśmy ekspozycję na temat batalionów pancernych, które na tym poligonie w 1938 roku ćwiczyły – mówi Jan Sobociński, prezes wspomnianego stowarzyszenia historycznego. - Oddziały te pochodziły z Poznania, Bydgoszczy i ze Zgierza. W ekspozycji są między innymi oryginalne zdjęcia, odznaki jednostek wojskowych, regulaminy, guziki i wiele innych przedmiotów, z których część znaleziono na tutejszym poligonie.

Wielkim powodzeniem, szczególnie wśród chłopców, cieszyła się wystawa sprzętu wojskowego i elementów wyposażenia żołnierskiego. Można było przymierzyć hełmy albo zasiąść za karabinem maszynowym. Dziewczęta bardziej interesowały się szpitalem polowym, którym kierowała Zofia Siwik, członkini stowarzyszenia. Tu jako sanitariuszka.

Reklama

- Dzięki projektowi „Piknik historyczny na dawnym poligonie”, udało nam się naprawić dwa stare namioty, które wcześniej pozyskaliśmy – wyjaśnia Jan Sobociński. - Teraz jeden z nich służy nam jako szpital polowy. Są w nim dawne narzędzia lekarskie, szklane strzykawki, przyrządy chirurgiczne, które pozwalają pokazać, jak takie szpitale wyglądały. Drugi namiot służy nam jako wiata na ekspozycje.

Tu warto dodać, że strzelnica, przy której odbywał się piknik, została w tym roku w znacznym stopniu odtworzona i wyposażona w tablice informacyjne. Stało się to wspólnym wysiłkiem Stowarzyszenia Historycznego „Bataliony Obrony Narodowej”, Nadleśnictwa Wieluń i Muzeum Ziemi Wieluńskiej.

Reklama

Piknik zakończył się wspólnym posiłkiem ufundowanym przez gminę Wierzchlas. Co prawda nie była to tradycyjna wojskowa grochówka, a zupa ogórkowa, ale smakowała ona wszystkim równie wybornie.

Realizacja projektu była możliwa dzięki dofinansowaniu z budżetu powiatu wieluńskiego.

 

 

 

 

 

 

 

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości