W sobotę, 22 lutego, zorganizowany przez Koło Gospodyń Wiejskich w Wicherniku kiermasz przerósł najśmielsze oczekiwania. Ludzie w kilka minut wykupili praktycznie wszystko co było przygotowane na ten cel.
Mieszkańcy Wichernika i okolic, jak zwykle nie zawiedli. Nie tylko dostarczyli samodzielnie upieczone ciasta, lecz także swojski chleb, ciasteczka i domowe wino. Do kupienia był również bigos i przysmak mięsny w słoikach. Ludzie wychodzący z kościoła tłumnie ruszyli do stoiska z tymi pysznościami. Chętnie sięgali do portfeli, by nabyć dostępne pyszności. Było ich tak wielu, że po chwili prawie wszystko zniknęło ze stołu.
- W przygotowania zaangażowało się około 30 osób, nie tylko z Wichernika, ale i z okolic. Wszystkie wypieki są domowej roboty, nie ma żadnych kupnych – mówi Agata Mamzer – Szymańska, jedna z organizatorek kiermaszu.
Mieszkańcy wykazali się ogromnym sercem i wrażliwością, by móc chociaż w ten sposób wspomóc rehabilitację Moniki. Pochodząca z Wichernika podopieczna fundacji SiePomaga, pomimo trudnej sytuacji, również aktywnie angażuje się w pomoc innym potrzebującym.
Jedna z członkiń KGW Danuta Brąś wspomina:
- Może to spotkać każdego z nas, ale nikt by się nie chciał znaleźć w takiej sytuacji. Na szczęście ludzie bardzo się mobilizują i pomagają.
Kiermasz był przewidziany na dwa dni. W wyniku ogromnego zainteresowania, zakończył się w sobotę. Zebrana kwota w całości zostanie przekazana na rehabilitację Moniki.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze