- Tradycja na talerzu – ogórek kochany! Na różne sposoby dziś go przyrządzamy. Gospodynie z Kamionki wiedzą jak należycie traktować ogórki. Sobotnie popołudnie w miejscowej remizie upłynęło na wspólnym gotowaniu i biesiadowaniu. Koło Gospodyń Wiejskich zorganizowało warsztaty kulinarne „Tradycja na talerzu – smaki Kamionki”. A wszystko kręciło się wokół ogórka. Przy okazji gospodynie pochwaliły się nowymi zakupami sfinansowanymi przez samorząd wojewódzki w ramach programu Łódzkie dla Kół Gospodyń Wiejskich.
W sobotę 11 października Koło Gospodyń Wiejskich zaprosiło wszystkich mieszkańców Kamionki na ogórkową ucztę i prezentację sprzętów zakupionych z grantu marszałkowskiego. Frekwencja dopisała, biesiada była wielopokoleniowa. Najmłodszą uczestniczką imprezy była niespełna dwumiesięczna Natalka, której mama Aleksandra Lach udzielała się w ostatnich latach w kole i nie mogła przepuścić takiej okazji.
- Proponujemy dzisiaj naszym mieszkańcom wszystko, co tylko da się zrobić z ogórka. Same dobre smaki. Najważniejsze, żeby smakowało i żeby się zjednoczyć. Chcemy razem posiedzieć, pogościć się, pożartować, a może i pośpiewać. I przekazać swoją wiedzę młodym, żeby nasza tradycja nie zaginęła – akcentuje Stanisława Morka, eksprzewodnicząca KGW w Kamionce.
Nowe nabytki zostały godnie wyeksponowane. Na elegancko przystrojonym stole lśniły solidne garnki, chochle i półmiski. Majestatycznie prezentowało się urządzenie wielofunkcyjne, któremu żadne krojenie, szatkowanie, mielenie, mieszanie, ubijanie czy ugniatanie niestraszne. A wzrok przyciągały barwne kwiaty na nowiutkich obrusach.
- Na te obrusy chorowałyśmy już od jakiegoś czasu. Są piękne i kolorowe. Tak jak nasze koło, nasza wieś i nasza tradycja – prezentuje z dumą nowe nabytki przewodnicząca KGW w Kamionce Grażyna Błaszczak.
- Wszystkie zakupy starannie przemyślałyśmy i skonsultowałyśmy. Wybrałyśmy to, co jest potrzebne i na pewno będziemy wykorzystywać na co dzień. To sprzęty nie tylko na pokaz – dodaje.
Inny stół opanowały ogórki we wszelkich możliwych wersjach. Były klasyki – świeże, konserwowe, kiszone z beczki, małosolne i kanapkowe, a także w curry czy musztardzie, a nawet z ananasem. Nie zabrakło obiadowych surówek z ogórkiem w roli głównej, a także sałatek z kurczakiem, papryką i kukurydzą czy z ryżem, makaronem i szynką. Bajeczny zestaw obowiązkowy to rzecz jasna chleb ze smalcem i ogórkiem małosolnym.
- Chlebek ze smalcem i ogóreczkiem – doskonały. Smaki dobrane bardzo dobrze. Ale podziwiam też zakupy z grantu i cieszę się, że nasze gospodynie rozwijają się – mówi Jan Salamon, radny Kamionki.
Dziewczyny uwijały się jak pszczółki i na stół prędko wjechały warzywne roladki oraz imprezowe koreczki w różnych postaciach.
- Robimy roladki z ogórka. Plastry smarujemy serkiem, posypujemy szczypiorkiem i koperkiem, a potem zawijamy – opowiada Zuzia Szycel z Kamionki, reprezentująca młode pokolenie gospodyń.
- Przygotowujemy sałatkę, w której jest makaron, ryż, ogórek, szyneczka, kukurydza i czerwona papryka. A wszystko doprawimy solą, pieprzem i majonezem – mówi Dominika Błaszczak energicznie mieszając składniki sałatki.
Na obiad gospodynie z Kamionki zaserwowały wegetariańską zupę ogórkową oraz gulasz z kaszą i oczywiście z ogórkiem. Smakowite ciasta domowe, faworki i słodkie przekąski dopełniły dzieła.
- Zawsze imprezy organizowane przez koło gospodyń były świetne i smaczne. I dzisiaj nie mogło być inaczej – podkreśla Mieczysław Śpich, były sołtys Kamionki.
- My, gospodynie z Kamionki, tak żeśmy się zebrały, bo grant marszałkowski uczcić my musiały. Na nasze warsztaty wszystkich my prosiły. Wszystko jest za darmo – tylko dobre chęci. Niech się nasze koło coraz lepiej kręci! – poetycko podsumowuje Stanisława Morka.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze