Piotr Bednarek przez trzy kadencje zasiadał w radzie sołeckiej, a dwa lata temu został sołtysem Jodłowca. Przyznaje, że w tym roku udało się zrealizować wiele zadań. Wioska wzbogaciła się m.in. o murale, a niebawem oficjalną działalność rozpocznie lokalne stowarzyszenie. Gospodarz zapewnia, że nie brakuje planów na kolejne inwestycje.
Piotr Bednarek pierwszą kadencję pełni funkcję sołtysa Jodłowca. Chociaż sprawy społeczne nie były mu obce, bo wcześniej przez trzy kadencje zasiadał w radzie sołeckiej.
- W 2019 r. były wybory sołeckie, zostałem zgłoszony jako kandydat, ludzie mnie wybrali i podjąłem się tego wyzwania – opowiada.
- W pierwszym roku musiałem się wdrożyć w swoje obowiązki, w kolejnym przyszła pandemia, ale w tym roku działamy bardzo dużo. Zrobiliśmy mural na ścianach budynku Domu Ludowego i sklepu. Jesteśmy w trakcie wymiany okien po starym sklepie, który został przejęty też w tym roku przez gminę, bo należał do byłego SKR-u. Chcemy zrobić tam salkę dla młodzieży, bo posiadamy bilard, pin pong oraz pomieszczenie gospodarcze, żeby przechowywać m.in. kosiarki.
Niedawno udało się też ogrodzić plac do gry w siatkówkę. W przyszłorocznych planach jest m.in. wykonanie oświetlenia wokół Domu Ludowego. Ma zostać także wygospodarowany parking oraz zamontowany monitoring, by zadbać o bezpieczeństwo obiektu.
- Wszystkie środki inwestujemy teraz w to miejsce, bo jesteśmy w trakcie rejestrowania naszego stowarzyszenia i chcemy, żeby ono mogło tutaj funkcjonować. Jak na tak małą wioskę, (ponad 70 domów) mamy prawie 40 osób chętnych, także zostanę członkiem stowarzyszenia (najprawdopodobniej Jodłowianki), a jego prezesem będzie mój zastępca Adrian Garbiec-Ogórek – mówi sołtys.
- Planujemy na przyszły rok, kiedy zakończymy prace związane z salą, zrobić integracyjne ognisko dla wszystkich mieszkańców, bo dotychczas zorganizowaliśmy tylko wycieczkę, a potem wszelkie spotkania pokrzyżowała pandemia. Mamy dużo planów, ale wszystko, jak zawsze zależy od finansów.
Bednarek zaznacza, że kierowane były też zapytania o chodnik, ścieżkę rowerową, czy remont drogi. Te roboty wstrzymywane są jednak ze względu na kanalizację. Obecnie budowana jest w Sieńcu, ale niewykluczone, że następnie Jodłowiec doczeka się tej inwestycji.
- Chciałem sprawdzić się w roli sołtysa, wybrali mnie mieszkańcy i jeszcze nie odwołali. Sołtysowanie pochłania dużo czasu, bo trzeba za wszystkim chodzić, samo nic się nie załatwi, ale w gminie są naprawdę życzliwi ludzi, którzy zadzwonią, pomogą, podpowiedzą. Pani burmistrz bardzo nam też pomaga – podkreśla Bednarek.
- Sołtys powinien być otwarty dla ludzi, pomagać, próbować coś zrobić, naprawiać. Nie wiem, czy jestem takim człowiekiem, trudno mi powiedzieć, ale na razie to społeczne działanie mnie trochę wciągnęło.
Piotr w łączeniu pracy zawodowej i obowiązków sołtysa może liczyć na wsparcie rodziny.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze