Jazda ekspresówką slalomem po pijaku i nielegalny pobyt w Polsce poskutkowały wyrokami już w ciągu doby. Teraz młody Kolumbijczyk, mimo wyraźnej niechęci, opuści terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.
Akcja rozegrała się w niedzielną noc, 6 września, tuż po godzinie 1. Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Kępnie przyjął zgłoszenie o Volvo dziwnie jadącym drogą ekspresową S11. Kierujący autem podróżował slalomem i wykonywał niebezpieczne manewry.
Na miejsce przybyli policjanci ogniwa patrolowo-interwencyjnego Komendy Powiatowej Policji w Kępnie i zatrzymali rajdowca. Okazał się nim 27-letni obywatel Kolumbii. Badanie alkomatem wskazało, że ma prawie promil alkoholu w wydychanym powietrzu. Na jaw wyszło też, że przebywa w Polsce nielegalnie. Wcześniej miał już wydane polecenie opuszczenia terenu RP, ale nie miał zamiaru go spełnić.
Policjanci nie czekali aż mężczyzna nabierze na to ochoty. Natychmiast zaczęli działać. Zatrzymali delikwenta i doprowadzili do wdrożenia trybu przyspieszonego. W ciągu 24 godzin Kolumbijczyk usłyszał zarzuty, wyrok i informację o wdrożeniu procedury deportacyjnej. Został przekazany do dalszej dyspozycji Straży Granicznej w Kaliszu.
- Wobec 27-letniego obywatela Kolumbii sąd orzekł 4 miesiące pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata, 4 lata zakazu kierowania wszelkimi pojazdami oraz świadczenie pieniężne na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej w wysokości 5 tysięcy złotych – informuje mł. asp. Anita Wylęga, oficer prasowa Komendanta Powiatowego Policji w Kępnie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze